Strony

poniedziałek, 9 września 2013

Co do pracy? #7 Sałatka z pęczakiem

Już dawno nie miałam tylu postów do opublikowania!
Fajne to uczucie, kiedy czeka tyle wersji roboczych :).
A, że wśród nich nazbierało się już kilka dań pracowych,
nieśmiało wracam do mojego cyklu "Co do pracy?".
To nawet dobry moment,
wszak skończyły się wakacje.
Choć moje, dopiero za trzy dni! :D
Zazdrościcie? :P


Lubię urlop wrześniową porą.
Nieważne gdzie,
nieważne czy gdziekolwiek.
W końcu jakie to ma znaczenie?
Znaczenie ma to, że słońce nie pali,
a w końcu cieszy.
Że powoli kolorowo się robi.
Że jest czym oddychać rano!
Że można kocem się przykryć wieczorem,
gdy przyjemny chłód nadejdzie.
Lubię urlop gdy nadchodzi jesień.
Moja ukochana :).


Pod tę zbliżającą się jesień, coś zdrowego, coś pysznego. Kasza.
Nie od dziś wiadomo, że kasze wszelakie są źródłem wielu witamin, minerałów i jakże ważnego błonnika.
Pęczak, czyli najmniej rozdrobniona kasza jęczmienna, zawiera niacynę, która poprawia wygląd skóry, obniża poziom cholesterolu we krwi. Pęczak zapobiega bólom brzucha i wzdęciom. Wskazany dla osób chorujących na serce.

Niech kasza nie kojarzy nam się tylko z krupnikiem i bitkami wołowymi! :)
A pęczak, niech nie kojarzy się (tak jak moim kolegom z pracy) z dobrą przynętą na ryby :P


Skład: szklanka (nieugotowanej) kaszy pęczak, kilka ogórków konserwowych, 2 pomidory, szczypiorek, garstka listków bazylii, sól morska, świeżo zmielony pieprz, oliwa z oliwek;
  • pęczak ugotować w 2 szkl. wody, z odrobiną soli, ew. kawałeczkiem masła,
  • kasza będzie dobra jak wchłonie całą wodę,
  • warzywa pokroić w kawałki,
  • posiekać szczypior, bazylię porwać,
  • wszystkie składniki połączyć, doprawić i dodać trochę oliwy - dla lepszego połączenia składników;
 

A Wy, którą kaszę lubicie najbardziej?

66 komentarzy:

  1. Lubię wszystkie:)
    Pęcak nauczyłam się jeść od Arabów, tak jak i kuskus.
    Sałatka smakowita, zrobię jak nic:)
    P.S.
    Zazdraszczam :PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest dobra odpowiedź Vikuś :))
      Kuskus też lubię, robię z niego spód do tarty z łososiem - pycha!
      Buziaki :***

      Usuń
  2. U mnie również jesienne małe urlopy...morze wrześniowe wzywa:)
    Kasze chyba wszystkie lubię tylko jakoś mało ich w moim jadłospisie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tamtym roku miałam wrześniowe morze :), w tym chyba będą góry :)
      U mnie też ciągle ich za mało :(

      Usuń
    2. Wiec zazdroszczę mimo iż góry miałam latem to te jesienne "smakują" zupełnie inaczej

      Usuń
    3. Ja jesienią nigdy nie byłam! Tym bardziej się cieszę :)))

      Usuń
  3. Lubię wszystkie kasze, podobne sałatki robię :)
    Smakowity przepis, zdjęcia urzekają kolorami!
    No to smacznego Dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Olgo, że Ci się podoba - i przepis i zdjęcia :))
      Tak naprawdę to do takiej kaszy wystarczy wrzucić to co ma się pod ręką :))
      Smacznego! :)

      Usuń
    2. tak robię :)
      ale dziś gotuję krupnik, na samych jarzynkach, żadnych mięsnych wywarów!

      Usuń
    3. Ja też, wszystkie resztki mieszam i do pracy ;)
      Olgo, krupnik to moja jedna z ulubieńszych zup ;)
      Ja prawie wszystkie zupy gotuję nie na mięsie i bardzo mi takie smakują :).
      Rosół - wiadomo. I zawsze rosół sobie mrożę w foremkach na kostki lodowe i mam swoje :)

      Usuń
  4. Pęczak jakoś tak pominięty bardzo w mojej kuchni, a żałuję, bo ta sałatka tak pysznie wygląda :)
    Urlop to ja mam zaplanowany na listopad jak M. wróci.
    Urlopuj do woli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go dłuuuugo pomijałam. Niepotrzebnie :)
      Z tym listopadem to mnie pobiłaś! Myślałam, że jestem ostatnia ;)

      Taki mam plan - do woli :))

      Usuń
  5. ja sobie przywiozlam duzo kaszy z Polski i wlasnie takie salatki mam zamiar robic:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybciu, Lamio - ciężko z kaszą tam u Was?

      Usuń
    2. no gryczanej to nie=gdzie nie widzialam
      peczak zdaza sie dostac, ale mnie sie wydaje jakis inny, wole ten z Polski

      Usuń
    3. co kraj to obyczaj nawet jedzeniowo! a mogliby kaszę wciągać ;)

      Usuń
  6. Lubie jeczmienna z fajnym sosikiem i ogoreczkiem.
    A salatke zrobie jak nic, tylko peczaku z PL przywioze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tradycyjnie :)
      Ja do sosiku uwielbiam ziemniaczki, ale i tak zwykle decyduję się na kaszę - zdrowsza :)

      Usuń
  7. Mniaaaam! Ja w końcu muszę zacząć brać do pracy co innego niż tylko kanapki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miewam kanapkowe okresy :)), ale na szczęście mogę sobie przygotowywać je w pracy, nie muszą brać gotowych z domu :)

      Usuń
  8. kocham gryczana:))))))) ź ciemnym sosikiem ale też podsmażoną cebulką:)))za pęczakiem nie przepadam...ale w takiej wersji to bym sie chętnie skusiła...no i kochana Alutko a ubóstwiam wrzesień:))))))))))))))xa te same rzeczy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj i dziś na obiad mam gryczaną z roladami wołowymi - mniam!!
      z podsmażaną cebulką to jem wołowinę z rosołu ;)
      Qrko, ja wrzesień i październik i listopad nawet lubię! Nawet jak pada - lubię wtedy w domu się zaszyć :)))

      Usuń
    2. gryczana dobra też z samym masełkiem i do popicia kefir albo maślanka :)
      udanego urlopu Ci życzę :)

      Usuń
    3. no listopadem to trochę gorzej-choć ja kocham deszcz!!!...ale jak mam możliwość się zaszyć to tak!!!!

      Usuń
    4. No właśnie Magda pisze, że z samym masełkiem, a ja tak nie jadłam!
      Dziękuję Olgo :)))

      Ja też lubię deszcz Qrko! O ile nie pada na mnie ;))

      Usuń
  9. a ja tylko gryczanom:)

    szkoda, że nie chodzem do pracy:PPPPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no szkoda gaguś, wef domu nie możesz zjeść takich sałatek :P
      gdzieś tam przeczytałam, żeś uziemiona - jak nóżka siem ma?

      Usuń
    2. schowała siem w gips, niecnota:PPP

      Usuń
    3. jej tam pewnie jako tako, gorzej pewnie z pańcią :P

      Usuń
  10. Rok akademicki się zbliża, znowu zacznę zabierać ze sobą takie pudełeczka :) Pyszna propozycja z kaszą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I od razu większy apetyt w trakcie zajęć :))
      Miło mi Madziu :)

      Usuń
  11. No wymarzony post dla mnie! dzieki Alutku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izunia, powieliły się Twe komenty, więc pousuwałam ;)

      Wymarzony, bo sałatka dla biegaczki czy, że jutro powrót na pracy łono? :P

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę:) Po pierwsze póżnoletniego urlopu. Bym uwielbiała, ale nie ma opcji, wrzesień to dla mnie pracowo najgorętszy okres niestety. Po drugie kolejki wersji roboczych. Nie posiadam i nic nie zapowiada ,żeby coś się miało zmienić. A po trzecie już nie zazdroszczę, tylko łączę się z Tobą w klubie uwielbiających jesień:) Niech się nam złoci:) Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysiu, jeszcze niedawno też nic w roboczych nie miałam! Czyli i u Ciebie kryzys blogowy minie i nie będziesz wiedziała co wrzucić najpierw ;))
      Jak miło, że tych co jesień lubią jest całkiem sporo! Przynajmniej nie marudzą, że nie ma upałów :))), (nie cierpię upałów!)

      Uściski Kaprysiu :*

      Usuń
  17. I zapomniałam oczywiście o pęczaku. Jutro wypróbuję, bo kaszę uwielbiam pod każda postacią, może z wyjątkiem mannej na mleku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) wypróbuj, wypróbuj :). Dosyć długo się gotuje.
      A mannę nawet lubię, kojarzy mi się z dzieciństwem. Do tego sok malinowy :)

      Usuń
  18. Lubię prawie wszystkie kasze, oprócz gryczanej;-) Chętnie skosztuję Twojej sałatki, wygląda całkiem zachęcająco:-)
    No ba, pewnie, że zazdrościmy-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, zwykle wszyscy lubią właśnie gryczaną :). Czekaj, czekaj, ktoś mi mówił niedawno, że gryczanej nie lubi, bo śmierdzi! Tylko kto to był? ;)

      Usuń
  19. Właściwie to nie mam zbyt wielkiego wyboru: krążę między gryczaną i jaglaną, bo to jedne z nielicznych bezglutenowe są :)
    Ale lubię, lubię obie, a ostatnio jaglaną jem codziennie w zupie na śniadanie :)
    płatki jaglane na wodzie, z amarantusem, soją, owocami goji i odrobiną startego imbiru, koniecznie na słono... paluszki lizać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i dobrego odpoczynku życzę :)

      Usuń
    2. Ostatnio koleżanka mi dała przepis na jaglaną z różnymi dodatkami. Podobno działa zdrowotnie na jelita. I właśnie w tym przepisie jest amarantus - gdzie go kupujesz eNNko?

      Dziękuję, planuję porządnie wypocząć :)))
      buziaki!

      Usuń
    3. Mhm... pytanie za 100 punktów. U nas po zakupy chodzi Głowa Domu, więc nie bardzo wiem, gdzie można go kupić :/ Przypuszczam, że w jakichś sklepach ze zdrową żywnością (tam też gdzie wszelkie produkty orkiszowe.
      :)

      Usuń
  20. Zazdrościmy! Zazdrościmy!
    Wrześniowy urlop to ja najbardziej w górach lubię:)
    A kasze lubię wszystkie, ale najbardziej chyba pęczak i gryczaną paloną.
    Z samym masełkiem mogę jeść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      No to ja w góry jadę w takim razie ;)
      Z samym masełkiem to nie jadłam!

      Usuń
  21. Ale pięknie wygląda ta sałatka! Zrobię na pewno!!!!
    Lubię kasze,i właściwie to tylko one w różnych postaciach królują na moim stole....ryż czasami i makarony.....a o ziemniakach zapomniałam:))))
    A w których górach Alutku będziesz wypoczywać???
    Ściskam Cię serdecznie:*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Margo :*
      O, a ja uwielbiam ziemniaki! Na sucho, z sosem, z jajem, na ciepło, na zimno z masełkiem... ach! :)))
      Planowany kierunek - Świeradów. Będziesz w okolicach?? ;))
      Uściski kochana! :***

      Usuń
    2. Świeradów jest piękny!
      Napisałam @:**

      Usuń
  22. Wspaniale, Alutko! Będę trzymać kciuki, abyś maiła cudowny urlop w górach. Nas też pociąga myśl o wyjeździe w Dolomity, czy Bieszczady. Kto wie...
    Sałatka świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymaj Anko :))
      Waszym myślom się nie dziwię. Ja od lat marzę o Bieszczadach. Nigdy nie byłam! Ciągle okazują się za daleko być... ;)
      Dzięki! :)

      Usuń
  23. Jak ja się cieszę na te Twoje przepisy!!!!!!!!
    Uściski i dziękuję;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak ja lubię takie komentarze Miśko! :)))
      Ściskam :)))

      Usuń
  24. uwielbiam obłość pęczaka! w takiej formie jeszcze go nie próbowałam, ale zapowiada się nieźle:) ps. ja też mam urlop i spędzam go z mężczyzną mojego zycia - Tymciem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jak fanie to ujęłaś - obłość pęczaka :D. To fakt, taki właśnie jest :)
      A ja swój urlop zaczynam z blogerkami (życia?) :P :)))

      Usuń
    2. heh, to będzie w takim razie urlopowa zmiana warty:)

      Usuń
  25. uwielbiam pęczak! dziękuję za przepis - wykorzystam na tysiąc procent!
    Pozdrawiam kochana serdecznie :*********

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio zaprzyjaźniłam się z pęczakiem, więc na Twoją sałatkę patrzę przychylnym okiem ;) Zdrowo i apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przyjaźnie to samo zdrowie :)
      Pozdrawiam ciepło i dziękuję za wizytę :))

      Usuń
  27. Alu, ja Ci nie zazdroszczę, bo mam nadzieję, że za tydzień z haczykiem, gdy ja pójdę na urlop, też będzie czasem świecić mi słońce. :)
    I lubię Cię za jesień. Bo i ja lubię jesień - najbardziej. :)
    I co jeszcze? Kaszę to lubię rozdrobnioną, ale pęczak też. I to dobry pomysł, żeby wypróbować jakąś z nim sałatkę. Czy już kiedyś nie dawałaś jakiegoś kaszowego przepisu na sałatkę? I czy ja aby nie mam jakichś zaległości kulinarnych? ;)

    Głaszczę Helę, a Ciebie pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie na pewno świecić! I nad Tobą i nade mną! :)))
      Jest nas - jesieniolubnych - coraz większa grupka :D
      Dobrą masz pamięć Jolu! Była sałatka z kaszą gryczaną i jabłkiem :)).
      Często robię sałatki z kaszą lub ryżem - z tego co się nawinie ;)

      Hela właśnie leży w moich nogach i mruczy od głasków ;)
      Uściski Jolu!

      Usuń
  28. nigdy nie probowałam suszonych pomidorów, wyglądają mega apetycznie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)