Strony

piątek, 18 lipca 2014

Szybkie ciasto z morelami i kruszonką


Raczej nie należę do osób, które raz pomyślą i od razu działają.
Odkładam coś na później,
wydrukowane lub podesłane przepisy po czasie zapadają w niepamięć...
Nie zawsze lubię tę moją cechę.
Czasem dzieje się inaczej.
Wyjątki potwierdzające regułę?



Przepis na to ciasto zobaczyłam rano u Liski,
a upiekłam tego samego dnia po obiedzie.
Musiałam tylko kupić morele.
Tego dnia bardzo padało.
Na szczęście zaraz przed wyjściem z pracy przejaśniło się
i mogłam rowerem cofnąć się do warzywniaka.
W drodze do domu, na przydrożnym straganie dojrzałam truskawki.
Ostatnie w tym roku.
Przystanęłam, kupiłam do mrożenia.
Ruszyłam.
500 m przed domem zaczęło kropić,
a do domu weszłam cała ociekająca wodą!
Równie dobrze mogłabym wejść w ubraniu pod prysznic. ;)
Czy muszę mówić, że gdyby nie morele i truskawki byłabym sucha?
Czy warto więc działać pod wpływem impulsu? ;P
W przypadku tego ciasta było warto!
Jest przepyszne!



Skład: 180 g mąki pszennej, 100 g masła, pół łyżeczki proszku do pieczenia, 70 g cukru pudru;
  • piekarnik nagrzewamy do 200 stopni,
  • z podanych składników zagniatamy gładkie ciasto,
  • dzielimy je na pół - jedną częścią wyklejamy tortownicę (śr. nie więcej niż 20 cm), a z drugiej części robimy kulkę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki,
  • ciasto pieczemy 12 minut;
Skład: 300 g moreli, 40 cukru, mała szczypta suszonego tymianku, 20 g mąki ryżowej (wystarczy zmielić ziarna ryżu), 1 łyżka płatków migdałów;
  • morele myjemy i kroimy w kostkę,
  • mieszamy z resztą składników,
  • wykładamy na podpieczone ciasto,
  • na wierzchu kruszymy drugą część ciasta,
  • obsypujemy migdałowymi płatkami,
  • pieczemy 30-40 minut w 190 stopniach,
  • po wystudzeniu obsypujemy cukrem pudrem;



To co pieczecie w weekend? :) Ciasto wychodzi małe, więc proponują podwójną porcję. ;)

Gdy czytacie tego posta ja już zapewne jestem w trasie. :) Taka weekendowa wyprawa. Odpowiem na komentarze w niedzielę lub poniedziałek.

34 komentarze:

  1. Wygląda pysznie!

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. No to trzeba spróbować ale poczekam na deszczyk bo w taki upał trudno coś wypiekać,Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halszko, koniecznie upiecz! :)
      Moje mieszkanie chłodne, więc wypiekanie w upał nie takie straszne. ;)
      Miłego!

      Usuń
  3. po takim deszczu masz taki deser
    warto!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. o jakie pyszne :)... aż mi się zachciało zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli na drożdżach tez można, super!
    Chwilowo mam dość słodyczy, ale za jakiś czas...
    Udanej wyprawy!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszzzz! Co ja napisałam?! Jakich drożdży?! Przecież proszek do pieczenia tam ma być... ło matko... a post wisi prawie od tygodnia nie poprawiony. Ech ;)
      Konwalio, za rok to ciacho będzie jak znalazł :P
      Wyprawa była bardzo udana!

      Usuń
    2. Czyli na drożdżach nie można:(
      Myślisz, że dopiero za rok będę miała ochotę na ciacho?;))

      Usuń
    3. A Ty proszku niet? A sodę?
      Tak myślę :D

      Usuń
    4. Jakoś ani z proszkiem, ani z sodą mi nie po drodze:/

      Usuń
  6. Szybkie a jakie piękne i apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pysznie! Też mam chęć na to ciacho! Udanej weekendowej wyprawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachcianka ciachowa spełniona? :)
      Weekend był cudny, Kamilko :)

      Usuń
  8. Piękne i apetyczne!
    Ja ciasta i cukry nie, ale surowe morele jem z dużą radością.
    W poniedziałek wracałam z rehabilitacji, pojedyncze krople złapały mnie może 200m przed domem, przyspieszyłam kroku, ale nic nie pomogło. Wpadłam do domu mokrusieńka od stóp do głów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga :)))
      Morele, brzoskwinie, nektarynki - bardzo lubię! :)
      Czyli miałyśmy podobną deszczową przygodę :)
      Nie przeziębiłaś się?

      Usuń
    2. Nie, nie przeziębiłam się, a Ty?
      wczoraj jadłam borówki amerykańskie z gęstym jogurtem i prażonymi płatkami owsianymi, pycha! :))

      Usuń
    3. Ja też na szczęście nie :))
      Bardzo lubię te borówki! Prażone płatki się sprawdzają - super! :)))
      A ja zrobiłam trochę dżemu z jagód - jeny jak mi smakuje! Bardziej niż truskawkowy. ;) Jutro będą naleśniki :)

      Usuń
  9. Alutka,pycha!!!
    Macham,macham:)))))
    :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pycha! :D
      Jutro sobie na żywo pomachamy :))))
      :***

      Usuń
  10. Straszna wada z tym odkładaniem na później wiem to po sobie:)
    Z drugiej strony taki letni deszcz to bardzo przyjemna sprawa:)
    U mnie jagodzianki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak walczyć z tą wadą? :)
      Jagodzianki! Zjadłabym takie domowe :)

      Usuń
  11. Aluś!!!
    Aż mi to ciasto pachnie....w najbliższy weekend chyba u mnie na stole zawita:)
    Buziaki i spokojnego tygodnia:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, rzeczywiście zapach ciacha rozchodzi się po całym domu :) zrób koniecznie! :)
      Uściski :*

      Usuń
  12. Alutko za takie prawdziwe sezonowe morele i truskawki na pewno warto zmoknąć:) a jeszcze jak takie cudo z tego wyjdzie to już z całą pewnością:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiszko :D
      Pewnie, że warto ;)) tym bardziej, że taki letni deszcz nie wyrządził żadnej krzywdy ;)

      Usuń
  13. Pychota :)

    Zapraszam do mnie na kurczaka po hawajsku!

    www.paczekwkuchni.blogspot.com

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Współczuję takiego prysznica, aczkolwiek ciasto faktycznie wygląda na warte takich poświęceń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie było przeziębienia po takim prysznicu :))
      Do zrobienia ciasta baaardzo zachęcam :)
      Uściski ślę, Gosiu :)

      Usuń
  15. Jest przepyszne i do tego szybko się je robi!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)