poniedziałek, 14 lipca 2014

Co do pracy? #10 Sałatka z młodych ziemniaków, bobu i rzodkiewki


Nie mam z Nim zbyt wielu wspomnień.
Wydaje mi się, że widziałam Go tylko raz,
podczas pobytu u Niego, po drugiej stronie kraju. 
To dzięki tej wizycie przejechałam się trolejbusem. :)

Pamiętam, że miał duży ogród,
a w nim czerwone porzeczki.
Były też jakieś drzewka owocowe,
na które łatwo było wejść i zasiąść.
Na którąś kolację podał coś brzydkiego.
Ciepłe szare kulki, prosto z ogrodu.
Do tego masło i sól.


Mimo, że byłam wtedy dzieckiem
(ok, starszym dzieckiem)
bardzo posmakowało mi coś co nie wyglądało.
I do dziś w tej formie najbardziej lubię bób. :)
W innej, obranej i pięknie zielonej smakuje równie dobrze.

Skład: 6 niedużych młodych ziemniaków, pół paczki świeżego bobu, 3 duże rzodkiewki (6 normalnych; trafił mi się wyjątkowo okazały pęczek), pół czerwonej cebuli, olej lniany, sok z cytryny (mniej więcej z ćwiartki), sól, pieprz;
  • ziemniaki gotujemy w mundurkach, a ugotowane obieramy,
  • bób gotujemy 4-5 minut w osolonej wodzie (można dodać ziele ang. i liść laurowy), po czym przelewamy go zimną wodą,
  • cebulę kroimy w cienkie piórka, ziemniaki w połówki lub ćwiartki, rzodkiewkę w plastry,
  • bób obieramy,
  • wszystkie składniki mieszamy polewający olejem, skrapiając cytryną i doprawiamy;


   
A Wy lubicie te kulki? :)

37 komentarzy:

  1. hmm, nie wiem, nie wiem. Czynność obierania bobu kojarzy mi się jednoznacznie z pożarciem tegoż w trybie natychmiastowym, więc nie sądzę, alby coś zostało do sałatki... ale wygląda znakomicie.
    Musiałabym ugotować ze trzy razy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, masz rację, nie jest łatwo się powstrzymać ;), ale skoro ładnie wygląda to może warto się poświęcić? ;)

      Usuń
  2. Lubię te kulki i mimo, że chcę przygotować z niego coś innego to zawsze ląduję na talerzu w tradycyjnej rodzinnej formie :) Pyszna Twoja sałatka, bardzo podobają mi się składniki i kolory :) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym sezonie udało mi się już kilka razy obrać i dodać te kulki do czegoś. ;)) Teraz jednak chyba będę się zajadać tradycyjną formą. ;)
      Dziękuję, Kamilko! Buźka :)

      Usuń
  3. świetna, chętnie bym zjadła taką:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy wpis. :)))

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te szare, chyba najbardziej :) ale też czasem obieram i łączę z cebulą, natką pietruszki, albo z koprem, przyprawione solą i pieprzem, na ciepło. Ostatnio przeczytałam, że warto jeść ze skórką, bo w niej właśnie kryje się sporo cennych składników. W połączeniu z rzodkiewką nie jadłam nigdy, chętnie spróbuję, może nawet jutro. Dziękuję za pomysł :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakowity ten Twój bób z zieleniną :)))
      To tak jak ziemniaki, podobno najzdrowsza jest skórka. Warto je chociaż gotować w mundurkach.
      Uściski! :*

      Usuń
  6. muszę spróbować... wtedy odpowiem :)
    dzięki za kolejny wspaniały przepis ... a miałam wielki problem co zrobić na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie!
      Myślisz, że Twojemu chrześniakowi posmakowałaby taka sałatka? :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. :)))
      Gosiu, dla mnie większość sałatek z kleistymi ziemniakami to pychota ;))

      Usuń
  8. A co moja wczorajsza sałatka robi u Ciebie Alutko?;))
    Lubię te kulki, nawet bardzo, ale najbardziej chyba tak jak Ty z masłem i solą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, serio? ;)))
      No właśnie chyba jutro skoczę po kulki do warzywniaka i zjem z masełkiem, takie gorące jeszcze. :D

      Usuń
    2. Serio, serio!:)
      Tylko u mnie oliwa zamiast oleju lnianego:)

      Usuń
  9. Ależ cudne i pyszne danie Alutko! Uwielbia bób,choć w tym roku mocno się przejadłam :)))
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margoś, dziękuję! :) Oj, to niedobrze... Ja w tym roku już sporo go zjadłam, ale jeszcze mam chęć! :)
      :*

      Usuń
  10. Super - uwielbiam sałatki a z ziemniakami to moje ulubione , do tego bób - mniam - pychota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię sałatki z ziemniakami. Cieszę się, że ta przypadła Ci do gustu :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Uwielbiam, kojarzą mi się z wakacjami u Babci Wielkopolskiej. Uwielbiam też sałatę z bobem i boczkiem... ciekawe, czy polubiłaby ja Babcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli obie mamy skojarzenia bobowe z dzieciństwem :)
      Z bobem i boczkiem? Brzmi bardzo ciekawie!
      Babci na pewno by smakowała - zwłaszcza z rąk wnuczki :D

      Usuń
  12. gdyby moj bob byl tak zielony
    moze bym i polubila:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że bób traci kolor jak się go dłużej gotuje - jak faktycznie pogotujesz te 4-5 minut, to będzie taki zielony, ale chrupki :) później robi się szarawy

      Usuń
    2. Tak, Jadowita dobrze prawisz :) Przy dłuższym gotowaniu bób robi się rozlazły i szary. Przy tych kilku minutach jest ugotowany, ale nie rozpaćkany. Poza tym przelanie zimną wodą też daje kolor (tak samo jest np. z brokułami). :))

      Usuń
    3. ale zazwyczaj bobu caly gar to te 5 minut starczy?

      Usuń
    4. ja gotuję troszkę dłużej niż 5 minut, bo taki bardziej lubię, ale bób po obraniu jest zielony
      właśnie skończyłam jeść tę sałatkę! była pyszna!!!!!!
      dodałam jeszcze posiekaną natkę pietruszki i koperek
      może zgrzeszyłam przeciw kompozycji smaków, ale zagryzłam małosolnym :))
      dziękuję Alutko za przepis :)
      miłego popołudnia :*

      Usuń
    5. Lamisiu, ja gotuję cały nieduży garnek. ;) Myślę, że na gar też kilka minut starczy - zawsze można wyłowić i spróbować czy już. ;))

      Olguś, ta zielenina na pewno dodała uroku sałatce! Uwielbiam koperek, natkę pietruszki... Teraz co chwilę kupuję pęczki i dodaję do wszystkiego chyba. ;))
      Bardzo się cieszę, że skusiłaś się na ten przepis. :D
      Miłego wieczoru :*

      Usuń
  13. Bardzo ciekawy przepis, ale czy taki lekko podgotowany bób nie zaszkodzi nam na żołądek? Ja zawsze gotuję do miękkości, po 5 minutach to on przecież jak surowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, mój był miękki, lekko al dente. Zerknij w rozmowę z dziewczynami powyżej. :) Gotuje tyle czasu żeby dla Ciebie był odpowiedni :)
      Pozdrawiam Cię ciepło :)

      Usuń
  14. Uwielbiam bób i chętnie zrobię taką sałątkę do pracy;-)) Wygląda bardzo efektywnie i kolorowo:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Prosto, swojsko i pysznie. :-) W dzieciństwie bób mi nie smakował, teraz nadrabiam jego braki sprzed lat.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię sałatki i czesto sobie robię je do pracy. Fajny pomysł :-) pozdrawiam i zapraszam do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...