Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczarki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczarki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lutego 2016

Pieczone warzywa z aromatycznymi przyprawami na tłusty czwartek / Czy konsekwencja popłaca?


Chyba za często zapominam o sile blogowania.
I mam tu na myśli sile dla mnie samej.
Chyba nie za bardzo zdaję sobie sprawę ile ono mi daje.
Motywuje mnie do działania,
do poznawania
i próbowania.
Gdyby nie ono,
nie uzależniłabym się od domowego pieczywa,
nie rozsmakowałabym się w kuminie,
nie ugotowałabym tylu potraw.
Przypuszczam, że nie rozwinęłabym się kulinarnie
w tych kierunkach,
za którymi podążam.
Nie sądzę bym trafiła na warsztaty fotograficzne u Kingi Wójcickiej.
Oczywiście, nie poznałabym tylu wspaniałych osób.
Z wieloma mam kontakt prywatnie.
Z niektórymi nadal nie poznałam się osobiście,
a i tak smsujemy lub mejlujemy.






A do napisania tych wszystkich słów
natchnął mnie post sprzed roku.
Post tłusto-czwartkowy.
Tyle mi przypomniał!
Jaki to był szalony czas,
pełen emocji, niepewności i strachu.
Oczywiście, strach był zbędny
i teraz to wiem
i mogę wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Dla swojego spokoju i zdrowia :)
A to dzięki blogowi.
Mogłam przypomnieć sobie tamte uczucia,
tamte chwile.
Nie byłoby to możliwe bez mojego bloga.
Jestem o tym przekonana.
Dlatego tak bardzo cieszę się, że go mam.
I doceniam siebie za to,
że jestem konsekwentna w jego prowadzeniu. :)


I dziś, mogę zaprosić Was na pieczone warzywa z moim ulubionym kuminem, kolendrą i kurkumą. Przepis powstał na podstawie wpisu na Kwestii Smaku, gdzie warzywa te, użyte były do pasztetu gryczanego. Jest przepyszny! Bardzo polecam.

Skład: 7-8 marchewek, 500 g pieczarek, 2 pietruszki, pół niedużego selera, 3 średnie cebule, oliwa z oliwek, pieprz sól; pozostałe przyprawy: 3/4 łyżeczki cynamonu, łyżeczka ziaren kuminu, łyżeczka ziaren kolendry, 1/2 łyżeczki kurkumy, łyżeczka papryki ostrej, mała garstka suszonych liści oregano;
  • piekarnik włączamy na 180 stopni,
  • wszystkie warzywa obieramy i kroimy na spore kawałki,
  • umyte pieczarki kroimy na ćwiartki, małe na połówki,
  • blachę piekarnikową wykładamy papierem do pieczenia, a na wierzch układamy warzywa i pieczarki,
  • całość polewamy oliw, doprawiamy pieprzem i solą,
  • wstawiamy do piekarnika i pieczemy 40 minut,
  • jeśli używamy przypraw w ziarnach, rozgniatamy je wraz z oregano i wszystkie ze sobą mieszamy,
  • po upływie 40 minut posypujemy warzywa mieszanką przypraw,
  • pieczemy jeszcze 5-8 minut;


My jedliśmy to danie na obiad wraz z kaszą gryczaną. Produkty proste, które jemy na co dzień, a smak wspaniały.

czwartek, 27 lutego 2014

Tłusty czwartek, czyli jajo zapiekane z pomidorami, pieczarkami i mozzarellą

Przykro mi, bo zapomniałam!*
Zapomniałam o tłustym czwartku!
Przypomniał mi o tym pracowniczy mejl sprzed dwóch dni, zatytułowany "czwartkowy obowiązek":
Chyba warto pomyśleć o jakimś hurtowym zakupie pączków?!
Odpisałam, że tak, że czemu nie.
Choć jak wiadomo, ze słodyczy to ja najbardziej śledzie...
Pomyślałam wtedy, że nigdy nie robiłam pączków.
Że pewnie nigdy ich nie zrobię.
Że jem je tylko raz w roku.
I wtedy mnie olśniło!
Przecież blog!
Przecież post z okazji tłustego czwartku!
Post inny niż większość tego dnia.
Zaginąć można w tej ilości pączkowo-faworkowych postów. ;))


Wiedziałam, że nie mam za wiele czasu na przygotowanie czegoś szczególnego.
Na obiad planowałam dorsza,
już nawet miał się tu dziś pojawić jako marna imitacja czegoś przynajmniej z pozoru tłustego...
I wtedy wpadł mi do głowy śledź!
Potem zapiekane jajko... :P


Skład: 2 jaja, 2 plastry szynki parmeńskiej, 2 duże pieczarki, 5 pomidorków koktajlowych, ząbek czosnku, pół czerwonej cebuli, łyżka śmietany, mozzarella i szczypiorek do posypania, kawałeczek masła, olej, sól, pieprz;
/1 porcja/
  • piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni,
  • szynkę kroimy w paski i smażymy na rozgrzanym oleju,
  • po chwili dodajemy pokrojoną drobno cebulkę,
  • gdy cebulka się zeszkli dodajemy posiekany czosnek,
  • po chwili dodajemy pomidorki pokrojone w ćwiartki i pieczarki pokrojone w plasterki,
  • doprawiamy solą i pieprzem,
  • smażymy kilka minut aż pomidory zmiękną,
 
  • do nagrzanego piekarnika wstawiamy na minutę naczynie, w którym będziemy zapiekać nasze danie,
  • wyciągamy i wrzucamy do niego masło, a następnie mieszankę z patelni,
  • białka oddzielamy od żółtek,
  • białka mieszamy ze śmietaną i zalewamy warzywa,
  • na wierzchu układamy żółtka,
  • posypujemy startym serem i szczypiorkiem,
  • doprawiamy solą i pieprzem,
  • pieczemy 10-15 minut;
Dodatek grzanek usmażonych na maśle - niezbędny! Zwłaszcza dziś. :)


Moje poprzednie tłuste czwartki: 2012 i 2013. Podobają się Wam? ;))

* jednak nie ;)
korzystałam z przepisu Marty
*************

Pamiętacie zeszłoroczną Sukienkową akcję? Tu znajdziecie tamto zaproszenie (klik), a tu finał akcji.
Chcecie powtórkę? :)

czwartek, 28 lutego 2013

Obiad na brak pomysłu; 'co dwa'

Nie mogąc wczoraj zasnąć...

... Też czujecie teraz permanentne zmęczenie?
W ciągu dnia chce się spać.
Poza tym nie chce się nic.
Wracając z pracy - już piechotką - po około 10 minutach ciągnęłam nogi za sobą jak ten umęczony psiak. 
A wieczorem...

Nie mogąc wczoraj zasnąć przypomniały mi się nagle zapachy z podstawówki.
Przypomniało mi się jak dyżurując na holu siedzieliśmy na schodach.
Schodach o stopniach tak niziutkich, że nawet ja wchodziłam co dwa.
Siedząc, nogi spuszczaliśmy co dwa.
Mam wrażenie, że to było tak niedawno.

Dwa lata temu założyłam sobie ustrojstwo na zęby. (zaraz po moim pierwszym poście tutaj)
Coby równe były.
Polubiłam ustrojstwo bardzo.
Bawiąc się kolorami gumek.
Bawiąc też tym innych.
Właśnie się dowiedziałam, że za dwa tygodnie ustrojstwa nie będzie.
Jak to za dwa?
Przecież dopiero co u mnie zagościło!
To było raptem dwa dniiii.... yyy... dwa lata temu!!
Mam wrażenie jakby to było wczoraj.

Na to wszystko wzięłam dwa dni urlopu.
Dziś jest ten drugi.
Nie czuję różnicy.

Obiad na czas, gdy pomysłu brak. Zawsze w takich momentach robię właśnie to. Tak już od dwóch (!) lat!


Skład: 1 podwójna pierś z kurczaka, 300 g pieczarek, średnia cebula, pęczek pietruszki, duży ząbek czosnku, 200 - 220 g śmietany kwaśnej, sól, pieprz, olej do smażenia, makaron lub ryż;
  • piersi myjemy, kroimy w niedużą kosteczkę, wrzucamy na rogrzany na patelni olej, możemy doprawić solą i pieprzem,
  • cebulę kroimy w kostkę, wrzucamy na drugą patelnię - szklimy,
  • do cebuli dorzucamy pokrojone na kawałki pieczarki,
  • po odparowaniu wody z obydwu patelni, łączymy składniki na jednej,
  • wlewamy śmietanę, mieszamy,
  • natkę pietruszki siekamy i wrzucamy do reszty,
  • nad patelnią ścieramy ząbek czosnku, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy;
  • podajemy z ulubionym makaronem lub ryżem;

Przypominam o sukienkowej akcji - czekam na Wasze zdjęcia :)))
Moje hiacynty chyba widzą wiosnę - rozwinęły się cudnie (cieszą ojca takie dzieci). I one czekają więc na sukienki ;).

 /dopiero teraz na zdj.zobaczyłam, że się na dole malutki hiacyncik wykluwa :D/

P.S. Czy widzieliście gdzieś takie talerze jak ten wyżej, ale małe? W moim tesco już nie ma :(

poniedziałek, 18 lutego 2013

Co do pracy? #1 pasta orzechowo - pietruszkowa

Zgodnie z obietnicą rozpoczynam dziś na dobre cykl z drugim śniadaniem do pracy, szkoły lub po prostu na wynos. Mam już przygotowanych kilka postów i złapałam się na tym, że myślę głównie o cyklu owym! A gdzie inne wpisy, inne pomysły? No gdzie?! Ech ;)

Zapewne wielu z Was zauważyło już moje upodobanie do past kanapkowych.
Takie pasty są dla mnie idealnym kanapkowym urozmaiceniem. Za kanapkami przepadam. Tak jak za dobrym chlebem.
Przepadam też za wszelkimi smarowidłami. Tylko niestety skład tych sklepowych często rozkłada mnie na łopatki.
A i smak też często pozostawia wiele do życzenia.
Domowe smarowidła to i smak pożądany mają i składniki mają początkowe ;).
Tak je sobie nazywam. Czyli nieprzetworzone. Z ciekawości przyjrzałam się ostatnio serkom do smarowania. Bardzo je lubię i co tu dużo mówić, są 'wygodne' w użytkowaniu. Wiecie jakie serki mają idealny, wręcz domowy skład? Tartare (nie jest to żadna kryptoreklama!), a dodatkowym plusem jest fakt, iż sporządza go polska mleczarnia :).


Dzisiejsza pasta jest w ścisłej czołówce mojego pastowego rankingu.
Myślę, że zawsze i od zawsze na pierwszym miejscu będzie jajeczna:P. Wiadomo.
Zaś ta i krabowa są zaraz za nią.
To są takie pasty, do których się wraca często, które schodzą na imprezkach niczym smalczyk ;)
Tę, na specjalne życzenie Lee zrobiłam też na sobotnią imprezę - tak więc nie tylko jest doskonałym dodatkiem do pracowego śniadania :).


Skład na pastę: duży pęczek natki pietruszki, duży ząbek czosnku, 65 g orzechów włoskich, 250 g ricotty, 4 łyżki oliwy z oliwek, skórka z jednej cytryny starta na tarce;
Dodatkowo: pieczarki, sól, pieprz, parmezan
  • wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy na gładką masę,
  • pieczarki kroimy w plasterki, obsmażamy na złoto na rozgrzanej oliwie, pod koniec smażenia doprawiamy solą i pieprzem,
  • kromki chleba opiekamy w tosterze lub na suchej patelni,
  • pastą smarujemy ciepłe kromki, obkładamy pieczarkami, posypujemy parmezanem;
Pasta najlepiej smakuje w powyższym wydaniu, ale to nie znaczy, że nie można jej zapakować do pojemniczka i zjeść ze świeżą bułeczką. Pomijając parmezan i pieczarki :).


Następny przepis z cyklu za dwa tygodnie. A jeszcze w tym zapraszam Was na akcję 'sukienka'!

*Źródło przepisu

czwartek, 7 lutego 2013

Tłusty czwartek, czyli w prostocie siła! Ziemniaki pieczone i sałata

Dwa tygodnie temu odkryłam, że już zaraz będzie tłusty czwartek!
Zresztą ilość faworków na blogach nie dałaby zapomnieć o tym dniu.
Dziwię się, że jeszcze mi się te faworki nie przyśniły ;)
A może gdyby się przyśniły to i u mnie by się pojawiły?
Tylko może by to Was znudziło?
A na pewno nie zdziwiło! :P

Rok temu z okazji tłustego czwartku była u mnie biała kiełbaska.
Kto nie widział, niechaj zajrzy, bo kiełbaska jest przepyszna.
W tym roku nie będzie inaczej :P


Skład: ziemniaki, oliwa, ulubione przyprawy - u mnie sól morska, tymianek suszony, gałka muszkatołowa, papryka ostra;
  • ziemniaki obieramy, myjemy, większe przekrawamy na dwie, trzy części,
  • gotujemy w osolonej wodzie około 7 minut (by nie były do końca ugotowane),
  • odcedzone ziemniaki kroimy na mniejsze dość podobnej wielkości części,
  • przekładamy na blaszkę, polewamy obficie oliwą, posypujemy przyprawami,
  • mieszamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni,
  • pieczemy około 50 minut - do momentu aż się zezłocą;
Skład sałatowy: ulubiony rodzaj sałaty - u mnie miks plus rukola, do tego to co miałam w lodówce - pół dużej czerwonej cebuli, pół dużej czerwonej papryki, kilka plasterków pieczarek usmażonych na złoto;

Skład na sos: oliwa z oliwek (4-5 łyżek), łyżeczka musztardy (u mnie Dijon z ziarnami gorczycy), sól morska, świeżo zmielony pieprz, ząbek czosnku, sok z małej połówki cytryny;
  • umytą sałatę przekładamy do miski,
  • mieszamy z pokrojonymi dodatkami,
  • składniki sosu mieszamy w miseczce,
  • sałatę z dodatkami polewamy sosem, dokładnie mieszamy;

A Wy co dziś jecie? :)
Udanego dnia! 

P.S. Roman kazał przekazać, iż łaskawie dziękuje za wszelkie głaski i inne miziadła, ale... mu mało! Jak żyć? Jak żyć? :P 

piątek, 19 października 2012

Złote pieczarki i seler, czyli sałatka imprezowa

Albo "pracowa".
Magda K. jednym ze swoich ostatnich przepisów przypomniała mi o selerze marynowanym.
Do sałatek nadaje się idealnie. Zrobiłam ją na ostatnią imprezę (a raczej spotkanie robocze) u Lee.
A pomyśleć, że do niedawna nie znosiłam selera. Dalej nie pałam do niego miłością - zwłaszcza do zwykłego gotowanego. Nadal nie dodaję go do sałatki jarzynowe.
Marynowany ma zupełnie inny smak.


Innym dodatkiem jest... wiadomo co :)
To co ostatnio króluje w moich postach.
Wybaczcie tę monotematyczność.
Nie jest celowa. Chyba ;)) 



Skład: słoiczek selera marynowanego, puszka kukurydzy, 4 jaja, 10 średnich pieczarek, ok. 150 g sera żółtego, 2 łyżki majonezu, 3-4 łyżki śmietany 12% lub jogurtu naturalnego, sól morska, świeżo mielony pieprz, łyżka masła.
  • pieczarki myjemy, jeśli to konieczne obieramy, kroimy w grube plastry,
  • masło wrzucamy na rozgrzaną patelnię, jak się roztopi dorzucamy pieczarki,
  • pieczarki solimy, pieprzymy, po odparowaniu wody smażymy je na złoty kolor (uwielbiam!),
  • po usmażeniu odsączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku,
  • jaja gotujemy na twardo i kroimy w kostkę,
  • mieszamy seler, kukurydzę, jaja, starty żółty ser,
  • majonez łączymy ze śmietaną, przyprawami i dodajemy do naszych składników,
  • pieczarki układamy na wierzchu sałatki.

wtorek, 27 września 2011

zapiekanka prawie całkowicie warzywna


W któryś z ostatnich weekendów, odwiedziła mnie Lee. A nie wiem czy wiecie, ale Lee nie jest zwolenniczką mięs maści wszelakiej. Mówiąc mięs, mam na myśli również mięsko rybie. Mówiąc, że nie jest zwolenniczką, mam na myśli zdecydowanie nie jest zwolenniczką ;). Jakby nie było, obiad musiał być całkowicie bezmięsny, bezrybii etc. Nie chciałam robić czegoś co Lee już u mnie jadła, a także tego co zwykle ma dodatek mięsa, tyle, że tym razem miało go nie być... (przykładem tu może być jakakolwiek zupa).
Padło na zapiekankę.

  • ziemniaki obieramy i gotujemy w przyprawach - ziele angielskie, pieprz w kulkach, liść laurowy, sól, przyprawa do ziemniaków,
  • ugotowane ziemniaki kroimy w plastry i układamy na dnie naczynia żaroodpornego, posypujemy przyprawą do ziemniaków i suszonym tymiankiem,
  • cebulę, paprykę i jedną niedużą papryczkę pepperoni kroimy w paski i wrzucamy na rozgrzany na patelni olej - dusimy na małym ogniu, aż warzywa zmiękną,
  • powyższe warzywka układamy na ziemniakach,
  • pieczarki kroimy w plastry i smażymy po krótkiej chwili z każdej strony - tak by były złotawe,
  • pieczarki to nasza kolejna warstwa,
  • fasolkę szparagową przekrawamy na pół i gotujemy w osolonej wodzie do momentu, aż będzie półmiękka,
  • fasolka na pieczary :),
Teraz przyszła pora na sosik:

  • do małej śmietany 12% wbijamy jedno jajo, solimy, pieprzymy i miksujemy na jednolitą masę,
  • kawałeczek żółtego sera ścieramy na małych oczkach i mieszamy z jajeczną śmietaną,
Sosem zalewamy to co już mamy w naczyniu :), a następnie:
  • cukinię kroimy w plastry i układamy na reszcie,
  • na samą górę mozzarella w plasterkach,
  • doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem,
  • wstawiamy do piekarnika (180 stopni) na około 30 minut lub do momentu roztopienia się mozzarelli,
  • podajemy ze szczypiorkiem.

Proporcji nie podaję - każdy zrobi według swoich upodobań :). Mogę podpowiedzieć, iż każdy (podpowiedź nie dotyczy np. papryczki pepperoni lub sera żółtego) z moich składników miał na oko 200 g. Na DUŻE OKO :D

Nie wiem czy tą informacją nie strzelę sobie w kolano, ale zaryzykuję :). Lee nie powiedziała czy dobre czy nie dobre ;). Jednak mam nadzieję, że smakowało. Mnie na pewno - inaczej bym o tej zapiekance nie pisała :).

niedziela, 1 maja 2011

warstwowa z makaronem

A u mnie znów nadszedł okres sałatkowy. A jak już nadszedł ów okres, to znaczy, że będę je produkować nagminnie i namiętnie ;) tytułowa może nie jest stricte wiosenna, ale niebawem i takie tu się pojawią.
Przepis na tę sałatkę znalazłam na jednym z kulinarnych blogów. Nic nie zmieniałam poza sosem. Jako, że lubię wyraziste, a co za tym idzie doprawione mocno potrawy, to sos będzie... jak poniżej :)

  • jaja na twardo kroimy w sporą kostkę, wrzucamy na dno naczynia,
  • ugotowany al dente makaron penne układamy na jajach,
  • plasterki pieczarek doprawiamy solą i pieprzem i smażymy na rozgrzanej oliwie (pamiętajcie, że pieczarki maleją podczas smażenia, więc trzeba to przewidzieć dokonując zakupu),
  • na warstwę pieczarkową kładziemy pokrojone w kostkę ogórki kiszone,
  • na wierzch znów makaron,
  • całość zalewamy sosem czosnkowym (śmietana lub jogurt + majonez + kilka wyciśniętych ząbków czosnku + sól i pieprz - proporcje według smaku; ja czosnku daję sporo, a na dużą śmietaną daję minimum 3 łyżki majonezu).


Źródło przepisu:  http://smakuje.blox.pl/html

sobota, 23 kwietnia 2011

jaja faszerowane

Są święta wielkanocne, są i jaja. Jaja w postaci dowolnej. Byle dobre. A, że jaja są PRZEdobre, to naprawdę ciężko zepsuć coś z nimi związanego. A do wyśmienitych potraw z jajem zdecydowanie należy poniższy przepis. Mama Informatyka je robi, a ja w tym roku postanowiłam ów przysmak odkapić :) a oto instrukcja:


  • 3 małe cebule kroimy drobniutko i podsmażamy, aż będą szkliste,
  • 0,5 kg pieczarek trzemy na tarce na grubych oczkach i wrzucamy do szklistej już cebuli; dusimy, aż wyparuje woda; przyprawiamy odrobiną soli i pieprzu pod koniec duszenia;
  • gotujemy na twardo 10 jaj; przekrawamy na pół i delikatnie wyjmujemy żółtko;
  • rozdrobnione w palacach żółtka wsypujemy do pieczarek;
  • średni pęczek natki pietruszki siekamy drobno i wrzucamy do naszego farszu;
  • wszystkie składniki mieszamy z 3 łyżkami majonezu; doprawiamy do smaku solą i pieprzem;
  • farsz już jest gotowy - napełniamy nim "puste" białka :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...