czwartek, 7 lutego 2013

Tłusty czwartek, czyli w prostocie siła! Ziemniaki pieczone i sałata

Dwa tygodnie temu odkryłam, że już zaraz będzie tłusty czwartek!
Zresztą ilość faworków na blogach nie dałaby zapomnieć o tym dniu.
Dziwię się, że jeszcze mi się te faworki nie przyśniły ;)
A może gdyby się przyśniły to i u mnie by się pojawiły?
Tylko może by to Was znudziło?
A na pewno nie zdziwiło! :P

Rok temu z okazji tłustego czwartku była u mnie biała kiełbaska.
Kto nie widział, niechaj zajrzy, bo kiełbaska jest przepyszna.
W tym roku nie będzie inaczej :P


Skład: ziemniaki, oliwa, ulubione przyprawy - u mnie sól morska, tymianek suszony, gałka muszkatołowa, papryka ostra;
  • ziemniaki obieramy, myjemy, większe przekrawamy na dwie, trzy części,
  • gotujemy w osolonej wodzie około 7 minut (by nie były do końca ugotowane),
  • odcedzone ziemniaki kroimy na mniejsze dość podobnej wielkości części,
  • przekładamy na blaszkę, polewamy obficie oliwą, posypujemy przyprawami,
  • mieszamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni,
  • pieczemy około 50 minut - do momentu aż się zezłocą;
Skład sałatowy: ulubiony rodzaj sałaty - u mnie miks plus rukola, do tego to co miałam w lodówce - pół dużej czerwonej cebuli, pół dużej czerwonej papryki, kilka plasterków pieczarek usmażonych na złoto;

Skład na sos: oliwa z oliwek (4-5 łyżek), łyżeczka musztardy (u mnie Dijon z ziarnami gorczycy), sól morska, świeżo zmielony pieprz, ząbek czosnku, sok z małej połówki cytryny;
  • umytą sałatę przekładamy do miski,
  • mieszamy z pokrojonymi dodatkami,
  • składniki sosu mieszamy w miseczce,
  • sałatę z dodatkami polewamy sosem, dokładnie mieszamy;

A Wy co dziś jecie? :)
Udanego dnia! 

P.S. Roman kazał przekazać, iż łaskawie dziękuje za wszelkie głaski i inne miziadła, ale... mu mało! Jak żyć? Jak żyć? :P 

67 komentarzy:

  1. Alucha to ja się do Ciebie stawię na te pyszne pyruszki, pasują na czwartek tłusty i piątek chudy :) Miłego czwartku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilko zapraszam :)
      Czyli dziś pyry, a jutro sałata? ;)

      Usuń
    2. Takie pyry -miodzio - jak już zjem gar zupy, który ugotowała Pysia i nie chce jeść, bo za ostra (w przepisie było pół łyżeczki pieprzu)to skorzystam z tego przepisu:)))

      Usuń
    3. Miśko skorzystaj, a nie pożałujesz :D
      pół łyżeczki pieprzu to za ostre?? ;))

      Usuń
  2. to i dla mnie miskę przygotuj:))))))))))))moja ukochana rukola...ziemniaczki pieczone...a moze i ja upiekę..mam tylko resztkę ogórkowej........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qro dla Ciebie zawsze :))
      Upiecz - niewiele z tym pracy ;). Będą w sam raz po ogórkowej :P

      Usuń
  3. dzien dobry
    ide na proszony lunch do restauracji z jezdzacym jedzeniem:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Rybciu :)
      i będziesz jadła jedzące jedzenie???

      Usuń
    2. jeżdżące
      a nie wiem, bo ten co zaprasza chyba się boi, że mu odjedzie, a ón bardzo by był nieszczęśliwy, gdyby mu odjechało sprzed nosa:P

      Usuń
    3. jeżdżące.... i tak to jest jak nie ma polskich znaków :P
      zanim odjedzie to on wszystko zje, a Tobie już nic nie zostanie :P

      Usuń
    4. istnieje takie niebezpieczenstwo!
      na szczescie on kocha jesc, je pieknie, powoli, degustujac, uwazajac na to, co wklada do ust :))))

      Usuń
    5. No ok, to jest nadzieja, że coś się ostanie.

      Usuń
    6. w razie czego zawsze moge wylizywac talerzyki :)))

      Usuń
    7. weź jakieś paluszki w razie w do torebki :P

      Usuń
    8. sluszna uwaga :D:D:D

      w kazdym razie zaczynam zachecac do zmiany restauracji, bo sie troche zniechecilam :P

      Usuń
  4. Uwielbiam takie ziemniaczki:-) W połączeniu z sałatką - pyszne po prostu:)
    Smacznego dnia zatem Alutko:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ja też - mogłabym takie jeść niemalże codziennie ;)
      Również smacznego Kasiu :)
      Buźka :)

      Usuń
  5. Tak, tak, tak!!Piękna alternatywa dla słodkości.

    OdpowiedzUsuń
  6. No mniam.. Tego bym sie po tłustym czwartku nie spodziewała. Po Tobie - i owszem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a co na obiad w tłusty czwartek? Przecież nie pączki! Helooł :P

      Usuń
  7. Masz rację z tymi faworkami, fajnie, że u Ciebie jakaś odmiana:-) Piękne naczynie:-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Naczynko wygrzebane za grosze na meblowych lumpach :D

      Usuń
  8. pyszne ziemniaczki, rzadko ej jadam ale jak już się skuszę to właśnie w takim wydaniu:) Na blogach jest plaga pączkowo-faworkowa:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ziemniaki jadam często, bo bardzo je lubię :))

      Usuń
  9. faktycznie tłusty inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co! Musi być czasem przekornie ;)

      Usuń
  10. Wygląda bardzo smacznie :)! Mniam!!! :D. (my dziś klopsiki mielone - chłopce z mięsa, a ja jeszcze nie wiem z czego ;)...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię mielone ;) i ziemniaczki do tego :P

      Usuń
  11. Jeżu!!!! Ja chcę takie menu walentynkowe!! Staraj się szybciej, wiesz o co, a raczek o kogo, bo ja przy okazji skorzystam, a raczej nie ja, a PASZCZA!

    Romanowi powiedz, że życie bez kota jest do ... chrzanu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahha, Ty cwaniaro jedna! Tak se wykombinowałaś tak?? :P Ładne rzeczy :D

      Pańcia Romana musi zatem wygrać kota :D

      Usuń
    2. Z radością informuję Cię, że już wygrałaś! Hura!! Cieszysz się?
      I co teraz powiesz, cwaniaro? :)

      Usuń
    3. Twoja odpowiedź jest bardzo podejrzana :D Nie wiem co mam odpowiedzieć żeby było dobrze :P
      Może - czy kotek będzie różowy? :P

      Usuń
    4. Różowego też załatwimy jak już się zdecydujesz:))
      I lepiej tak nie żartuj, bo pewna panienka może się zjawić pod Twoim drzwiami. Adres znam:))

      Usuń
    5. Tak czułam, tak czułam co to się święci! :P
      Kurka, muszę się wynieść Za Rzekę chyba ;))
      Moje dylematy wciąż są pomiędzy psiakiem, a kotem... Ech :P

      Usuń
  12. Uwielbiam takie ziemniaczki :)

    Byłam ciekawa co nam zaserwujesz w Tłusty Czwartek ;) Przez chwilę nawet pomyślałam, że to słodkie będzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też!
      Rozumiem, że moje ostatnie słodyczowe szaleństwa na blogu mogły na chwilę zmylić Twą czujność :D

      Usuń
  13. W prostocie, ale i w pćzkach siła! Przynajmniej dzis :) hehe ;) Buziaki, zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mogłabym jeść codziennie. Ostatnio miałam podobny mix, tylko z grillowaną piersią z kurczaka jeszcze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym mogła. Zrobiłam tyle ziemniaczków i sałaty, że najadłam się ogromnie ;)), aczkolwiek grillowaną pierś lubię bardzo :)

      Usuń
  15. Hm, wyglądają pysznie te Twoje pączki, Alu. :) Chyba... zaryzykuję.

    PS. Koniecznie pozdrów R. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? I takie nieduże zgrabniutkie na kęsa!

      P.S. Bardzo koniecznie!

      Usuń
  16. o mamo...alez te ziemniaki wyglądają! no przepięknie! no przpeięknie.
    zjadłabym..ale tu pączek czeka jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały ;), a muszę Ci powiedzieć, że jak wyglądają tak smakują - nawet lepiej ;))

      Usuń
  17. Zapomniałam Ci powiedzieć! - robiłam placuszki wg. Twojego przepisu (!) szczerze to daleko im było do puszystości (mea culpa!), ale smak super :) Wszak z syropem klonowym da się zjeść wszystko ;))) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie były puszyste? :(
      Ja robiłam znów u rodziców - były jeszcze bardziej puszyste niż wcześniejsze ;)

      Usuń
  18. Jakie boskie ziemniaczki. Dawno takich nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hehe, pamiętam tę zeszłoroczną kiełbasę! zaimponowałaś mi wtedy i dziś również! oprzeć się tej pączkowo-chrustowo-oponkowo-churrosowej propagandzie w blogosferze nie jest łatwo! ja niestety uległam. zrobiłam churros. połączyłam dwa przepisy i nawet udało mi się bezglutenowo, bezmlecznie i bezjajecznie sprawę rozwiązać, ale! zawsze jest jakieś ale:) poparzyłam sobie dekolt i twarz gorącym tłuszczem, bo moje churros gdy tłuszcz się za mocno rozgrzał zaczęły strzelać... bez ostrzeżenia (gorzej niż hitlerowcy!), grrr! za rok robię kiełbasę albo pyry, postanowione, hej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gośko, no ile można o pączkach pisać? Nie jest to troszkę nudnawe jeśli wszędzie się one pojawiają? ;). Wolę o nich napisać np. za miesiąc (co nie znaczy, że napiszę!).
      Kurcze, niebezpiecznie u Ciebie - Twoja skóra żyje?
      A ziemniaczki pyk do piekarniczka i nic nie strzela :D, czyli plan na przyszły rok masz doskonały :))

      Usuń
    2. skóra żyje. jeszcze. na szczęście mam w domu maść na oparzenia (bo to już nie pierwsza taka akcja w mojej kuchni, Miśku już tylko wzrusza ramionami, w ogóle się ni dziwi:P) więc daję radę:)

      Usuń
  20. Reklamacja!! Albo jestem jakiś głąb albo znalazłem jakiś błąd. Chcę zrobić zapiekankę z cukinią i piersią ale nie mogę znaleść tego przepisu!. Wpisuje cukinia, cukinia z kurczakiem, pierś z kurczaka i cukinią, zapiekanka z cukinią, zapiekanka na ostro, zapiekanka na ostro z cukinią i co? i dupa blada!! Wiem, że jest bo jak wybiorę obiadowo to w końcu gdzieś tam dotrę do tego przepisu. Ale czemu nie można tak hop siup!? Ta żona tu moja obok co tu stoi też próbowała i nic. Mam nerwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście coś nie działa wyszukiwarka w prawym bocznym pasku. Muszę to sprawdzić. Jest jeszcze jedna wyszukiwarka - u góry strony w lewym rogu - tam działa wpisując np. CUKINIA.
      Najważniejsze, że sobie poradziłeś :P, aczkolwiek uwaga słuszna :P

      Usuń
  21. Uwielbiam pieczone ziemniaczki! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. A u nas też słodkości nie było..ani pączków ani faworków ani żadnej innej słodkiej alternatywy:) Były za to pieczone na soli krewetki tygrysie i podobna sałata:) Też prosto:) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krewetki to już bardziej na wypasie ;)), ale też nic skomplikowanego, a pysznego ;)
      Buziaki Mimi!

      Usuń
  23. fajny pomysł z tą sałatką apetycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Sałatka bardzo mi smakowała - musiałam wykorzystać jakoś nadmiar rukoli i się udało :)

      Usuń
  24. Spojrzałam na te ziemniaczki i od razu poczułam burczenie w brzuchu. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. takiej sałatki to bym zjadła z wielką chęcią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) trzeba zrobić - niewiele z nią pracy ;)

      Kaś - zaradziłaś temu burczeniu? ;)

      Usuń
  26. Smakowicie to wygląda, uwielbiam rukolę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale muszę dodawać do niej różne delikatniejsze smaki. Jak zjem samą to czuję się kiepsko ;)

      Usuń
    2. To prawda, sama nie jest tak bajeczna jak dodatek :)

      Usuń
  27. świetny zestaw, prosty a elegancki zarazem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...