Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lutego 2014

Rozmowy przy chlebie czekoladowym z orzechami


Rozmowa.
Każda. 
Błaha bardziej i błaha mniej.
O tym jak jest ważna przekonałam się stosunkowo niedawno,
gdy pewien znajomy milczał nawet przy rozmowie o kotlecie.
Nie lubię gdy mówię tylko ja.
Nie lubię gdy ktoś mnie nie słucha.
Nie lubię gdy ktoś nie próbuje zrozumieć racji drugiej strony.
Gdy ktoś nie chce poddać się rozmowie właśnie.
Nie lubię gdy ktoś strzela focha.
Trzaska drzwiami.
Nie próbując rozmawiać.
Rozmowa pozwala poznać.
Rozmowa pomaga oczyścić to i owo.
Rozmowa wywołuje tyle pozytywnych emocji.
Tyle uśmiechu i radości.
A ta trudna po czasie okazuje się być niezbędna!


Dobrze się stało, że ów znajomy nie potrafił powiedzieć jakiego schabowego lubi.
Przez chwilę miałam o czym myśleć.
A teraz doceniam.
Choćby lekką rozmowę w niedzielny wieczór,
przy ciepłej kromce tego chleba. :)))

Rozmawiajmy! Nie uciekajmy od trudnych tematów.
Od tych o pogodzie też nie. "Bo za bzdurne".
Nie uciekajmy.
I w życiu realnym i tu, w naszym budyniowym miejscu. :)


********

Chleb czekoladowy pieczony w ramach Lutowej Piekarni organizowanej przez Amber zaproponowała Bea.
Miałam małe obiekcje. Jak to, chleb na słodko?
Ostatecznie nie dodałam chipsów czekoladowych, bo nie było ich w moim sklepie.
A później żałowałam! :P
Oryginalny przepis znajdziecie u Amber (macie do wyboru - na zakwasie lub na poolish.). Odnajdziecie w nim również rodzynki. U mnie zastąpione orzechami.

Skład:
na poolish: 2 g świeżych (lub 1 g czyli ¼ łyżeczki suchych) drożdży, 125 g / 125 ml ciepłej wody
125 g mąki pszennej (T55);
  • w przeddzień pieczenia przygotować poolish (wieczorem, na poranne pieczenie, lub rano – na pieczenie popołudniowe),
  • w misie dokładnie mieszamy drożdże z wodą (125 ml),
  • dodajemy mąkę (125 g) i ponownie dokładnie mieszamy,
  • przykrywamy i pozostawić na noc w temperaturze pokojowej;

ciasto właściwe: 300 g mąki pszennej (T55), 5 g (1 łyżeczka) soli, 2 g świeżych (lub 1 g czyli ¼ łyżeczki suchych) drożdży, ok. 220 – 240 ml ciepłej wody, szklanka orzechów włoskich, 20 g (2 ½ łyżki) gorzkiego kakao;
  • następnego dnia mieszamy mąkę, sól i kakao,
  • w drugiej misce mieszamy drożdże z wodą,
  • rozmieszane drożdże dodajemy do zaczynu (poolish), następnie dodajemy suche składniki i orzechy - dobrze wymieszać,
  • przykrywamy i odstawiamy na 10 min,
  • po 10 minutach – wyrabiamy ciasto: chwytamy porcję ciasta z brzegu, lekko naciągamy i przyciskamy w środek ciasta; lekko obracamy misę i powtarzamy tę czynność z kolejnym brzegiem ciasta; powtarzamy składanie 8 razy, co powinno nam zająć ok. 10 sekund, po czym ciasto powinno zmienić strukturę – bardziej sprężyste, stawiające opór; (Ciasto możemy również wyrobić mikserem – najpierw 2-3 minuty na pierwszym biegu, a nastepnie ok. 4 minuty na drugim biegu),
  • przykrywamy misę i odstawiamy na 10 minut,
  • powtarzamy dwa powyższe etapy dwa razy, następnie ponownie etap wyrabiania i przykrywamy misę i odstawiamy do wyrośnięcia na 1 godzinę,
 

  • gdy ciasto podwoiło objętość (po 1 godzinie) – odgazowujemy je (uderzamy pięścią w jego środek),
  • wyrośnięte ciasto umieszczamy na lekko umączonym blacie,
  • dzielimy ciasto na 2 równe części i formujemy z nich kule,
  • wysypujemy mąką koszyk do wyrastania chleba (u mnie - tradycyjnie durszlak) i umieszczamy w nim kulki ciasta, blisko siebie, tak by połączyły się podczas rośnięcia,
  • pozostawiamy ciasto do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość – w zależności od tego, jak mocny jest nasz zakwas (oraz w zależności od temperatury) może to zająć od 3 do 6 godzin - u mnie trwało to niecałe 5 godzin,
  • ok. 20 minut przed planowanym pieczeniem, nagrzewamy piekarnik do 240 st. pozostawiając w nim blachę,
  • gdy ciasto podwoi już objętość, przekładamy je na papier do pieczenia, posypujemy wierzch mąką i nacinamy,
  • przekładamy na rozgrzaną blachę (lub kamień), spryskujemy piekarnik wodą i obniżamy temperaturę do 220 st.,
  • pieczemy ok. 30 minut, aż chleb będzie ładnie brązowy,
  • by sprawdzić, czy jest on odpowiednio upieczony, stukamy w spód chleba – ma on wydawać ‘głuchy’ odgłos,
  • studzimy na kratce.

Dziękuję za kolejne wspólne pieczenie! :)
Zapraszam do reszty piekących:

Ania Bajkorada
Ania Nie tylko na słodko
Ania W Moje pasje.Kuchnia i ogród
Ania Pieczywo na zakwasie
Alutka nie-ład mAlutki
Arnika Arnikowa kuchnia
Bea Bea w kuchni
Bożena Smakowe kubki
Bożena Moje domowe kucharzenie
Dorota Ugotujmy To.pl
Dorota Moje małe czarowanie
Gallica Anonimica Zakalce mojego życia
Gatita Kulinarne przygody Gatity
Gosia Co do jedzenia
Gucio Kuchnia Gucia
Jola Smak mojego domu
Kamila Ogrody Babilonu
Krecia By było przyjemniej
Magda Konwalie w kuchni
Małgosia Akacjowy blog. W podróży i w kuchni
Margot Kuchnia Alicji
Marghe Po prostu Marghe
Mimbla Pierogi ruskie raz
Pychciasta 
Renata Forks’N'Canvas
Tosia Smakowity chleb
Wiosenka Eksplozja smaku
Wisła Zapach chleba
Zufik Zufikowo
Żabka Healthy craving
Żaneta Poradniczanka

czwartek, 21 listopada 2013

Torcik czekoladowy dla Niej

Chyba najbardziej lubię gotować sama.
Sama wszystko przygotować.
Sama próbować.
Sama jeść? Nigdy nie myślałam, że to coś strasznego.
Choć rzeczywiście, z kimś przyjemniej i zapewne weselej.
Gdy coś mi zasmakuje lubię danie powielić i zaserwować.
Nie tylko sobie.
Jednak jest garstka osób, dla których mogę gotować coś po raz pierwszy.
Z przyjemnością.

Tak było tym razem.
Przepis na to ciacho pojawił się w mojej głowie przy okazji gruszkowej akcji.
Pomysł odsunęłam na bok. Na chwilę.
Tylko po to, by zrealizować go w Jej urodziny.

Ona - jedna z naszej paczki.
Paczki, która trzyma się od lat. Niemalże podstawówkowych!
Paczki, która poszerzyła się o kilku dodatkowych członków. :)
Ona - uśmiechnięta, radosna, skryta.
Dbająca, myśląca i martwiąca się o innych.
Nigdy o siebie.

Droga K., tak byśmy chcieli byś czasem była egoistką.
Byś pomyślała o tym co dobre dla Ciebie.

Torcik. Mój pierwszy w życiu. Niekoniecznie ładny, choć dla mnie piękny. :) I pyszny. :)


Skład:
Biszkopt: 4 jaja, kubek cukru, kubek mąki, 4 łyżki oleju, łyżeczka proszku do pieczenia, kilka łyżek kakao;
  • białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę, dodając pod koniec cukier,
  • do ubitej piany dodajemy na przemian żółtka i olej, ciągle miksujemy,
  • wsypujemy mąkę, proszek, kakao - miksujemy,
  • pieczemy przez 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni;
Mus gruszkowy: 4 duże gruszki, odrobina wody, odrobina miodu i soku z cytryny;
  • gruszki obieramy, kroimy w małą kostkę,
  • gotujemy z dodatkiem wody do miękkości,
  • studzimy i traktujemy blenderem z dodatkiem miodu i soku z cytryny;
Polewa czekoladowa: 150 g gorzkiej czekolady, niespełna 100 g masła;
  • czekoladę i masło przerzucamy co garnuszka,
  • podgrzewamy na małym ogniu do całkowitego rozpuszczenia;

  • biszkopt przekrawamy na pół,
  • spód smarujemy musem,
  • przykrywamy górną częścią i całość smarujemy polewą,
  • u góry układamy orzechy;

Straciłam / zgubiłam część zdjęć. :(( Nie mam m.in. folderu z tym torcikiem.
Dobrze, że to jedno zdjęcie było w innym folderze, który nie zaginął...

środa, 29 maja 2013

Związki

Mówi się, że po dwóch latach związku, para - bardziej lub mniej świadomie - decyduje co dalej.
Razem czy osobno. W tym samym kierunku czy w przeciwnym.
Po drodze im ze sobą czy już nie.
Z autopsji wiem, że to nie tylko czcze gadanie.

Po ponad dwuletnim związku z blogiem dopadło mnie znużenie.
I to w momencie gdy tak wiele Was tutaj! :*

 

Wersji roboczych jak na lekarstwo.
Kilka pomysłów w ogóle nie spisanych. A proporcje już zapomniane.
Kilka pomysłów w ogóle nie sfotografowanych.
Nie chciało się.

Zaległe zdjęcia w aparacie - na zgranie czekają.
Tylko tak ciężko po kabelek sięgnąć!
Za dużo zachodu....

Trochę zmęczyły mnie kurtuazyjne komentarze.
Sama czasem takie piszę, w niektórych miejscach.
A jednak nie o to, nie o to...*
Za bardzo lubię dialog, na który nie zawsze jest czas.

Pod ten dialog więc - kawa kawusia no no no*
I kolejna odsłona najłatwiejszego ciasta w świecie.


Skład: szklanka mąki, szklanka cukru, 4 jaja, 4 łyżki oleju, łyżeczka proszku do pieczenia, kilka łyżek kakao, cukier puder do posypania;
  • żółtka oddzielamy od białek,
  • białka ubijamy na sztywno, a pod koniec dosypujemy cukier,
  • do ubitych białek wrzucamy na przemian jedno żółtko i jedną łyżkę oleju - ciągle miksujemy,
  • dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i kakao - wszystko dokładnie mieszamy / miksujemy,
  • masę przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia,
  • do ciasta wrzucamy dowolne owoce - u mnie tym razem były to wiśnie z syropu - wpasowały się idealnie,
  • pieczemy w temperaturze 180 stopni około 30-40 minut,
  • po wyjęciu z piekarnika i ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem. 


Ciasto nie tylko pod dialog.
Na osłodę również, by kryzys w związku zakończył się niezwykle szybko :).
A może Wy macie doświadczenie w tego typu kryzysach?

* Nie tylko za kopytko lubię Mumio: do poczytania, do pooglądania.

czwartek, 3 marca 2011

Murzynek a'la Grzes



Wcale nie pod wpływem tłustego czwartku zabrałam się za ciacho! Zaznaczam, iż rzadko można mnie ujrzeć przy mikserach, mąkach, proszkach do pieczenia etc. :)
Przepis zdobyłam od Grzesia, ten od mamy, ta od swojej mamy.... Czyli? Stare, dobre, typowe, normalne ciasto! Zachęcam gorąco do spróbowania - naprawdę udaje się nawet amatorom.

Kostkę margaryny wrzucamy do gara wraz z 1/2 szklanki mleka i 2 szklankami cukru - rozpuszczamy na małym ogniu mieszając. Odstawiamy do ostudzenia.

3 łyżki kakao mieszamy z 5 żółtkami, 2 - 3 szklankami mąki i 2 łyżeczkami proszku do pieczenia. Dodać ostudzoną margarynę.

Na koniec dodajemy ubitą pianę z białek. Wszystko ładnie mieszamy.

Pieczemy w 180 stopniach ok. 40 minut. Pamiętajcie, iż czas pieczenia to indywidualna sprawa piekarnika ;)

Jak nasze murzyniątko wystygnie, przekładamy CZYMŚ ;) ja uwielbiam powidła śliwkowe, ale pasuje inny dżem lub jakiś krem - wedle uznania.
Wierzch polewam czekoladą - tą gotową z torebki, podgrzewaną we wrzątku :)

Mniam

P.S. Ciekawa jestem czy odgadniecie, które żółtka są sklepowe, a które wiejskie ;>

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...