Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuły. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 czerwca 2014

Knekkebrød, czyli chleb norweski. Pasta brokułowa z czarnuszką


Ile razy mówiliście z lekkością w sercu
"strach ma wielkie oczy!"?
I z taką ulgą, że się udało,
że jednak jest dobrze,
że to przecież było takie proste! 

Jestem przekonana, że spotkało to Was nie raz i nie dwa.
Niekoniecznie w sprawach wielkiej wagi.
Może macie jakieś fajne wspomnienia z niepotrzebnym strachem w tle?

Za każdym razem gdy publikuję chlebowy wpis
pojawiają się komentarze typu "ja nie dałabym rady".
Ha! Jakbym słyszała samą siebie sprzed jakiegoś czasu.
Teraz jestem cwana bogatsza w chlebowe doświadczenia
i ze spokojem mówię, że to nie jest trudne,
że naprawdę strach ma wielkie oczy.
Często te chlebowe przepisy wydają się nie mieć końca
i to zniechęca wielu.
Jednak to zwykle opis jest bardzo dokładny, dlatego długi.
A jeśli chleb robimy 2-3 dni to przecież nie non stop.
Zwykle większość czasu leżakuje sobie np. w lodówce.



Odważcie się więc i zerknijcie do poprzednich chlebowych wpisów! :)
Jeśli chcecie zacząć od czegoś naprawdę prostego i szybkiego to dzisiejszy przepis jest dla Was. :))

Ten norweski chlebek jest dla mnie raczej przekąską niż pieczywem.
Nie lubię pieczywa typu Vasa, nie przepadam za waflami ryżowymi.
Za to kocham prawdziwy chleb! 
A dzisiejszy wypiek skojarzył mi się z sezamkami. :))
I może dlatego najbardziej smakuje mi ze słodkimi truskawkami? :D


Przepis na Knekkebrød znalazła Marzena, a całą piekarniczą akcję prowadziła, jak zawsze niezastąpiona Amber. :)

Skład: 200 ml otrębów pszennych, 200 ml płatków owsianych, 200 ml pełnoziarnistej mąki żytniej, 200 ml ziaren słonecznika, 100 ml siemienia lnianego, 100 ml ziaren sezamu, 200 ml pestek dyni (ja nie lubię, więc dałam więcej innych ziaren), 2 łyżeczki soli, 700 ml wody;
  • wszystkie składniki mieszamy i odstawiamy na 10 minut,
  • piekarnik włączamy na 150 stopni z termoobiegiem,
  • blachę do pieczenia wykładamy papierem i rozkładamy na niej nasze ciasto najcieniej jak się da,
  • pieczemy przez 10 minut,
  • wyciągamy, po chwili kroimy w prostokąty i z powrotem wstawiamy do piekarnika - na 30-40 minut,
  • wyciągamy, odstawiamy do wystygnięcia,
  • przechowujemy w szklanym lub ceramicznym pojemniku, który przepuszcza powietrze;
Z tych proporcji wyszły mi 3 blachy. To naprawdę bardzo dużo prostokątów. ;) Schowałam je w szklanym słoju, w którym niestety trochę zmiękły, przestały być chrupkie. Może zły pojemnik? Może za mało powietrza? Jednak to nie problem, wystarczy chlebki podgrzać choćby na suchej patelni. :)
To świetna alternatywa dla kupnych przekąsek.

Oprócz truskawek proponuję Wam pastę brokułową (zrobicie ją szybciej niż upieką się prostokąty). :)



Skład: 1 brokuł, 1 łyżka ricotty (opcjonalnie), sól, pieprz, czarnuszka;

niedziela, 6 listopada 2011

na zielono


Zauważyłam, że dużym (a raczej ogromnym) powodzeniem na moim blogu cieszy się sałatka z łososiem. A niedaleko za nią zapiekanka z brokułami. No to zróbmy połączenie tych dwóch - zapiekanka z łososiem czy sałatka z brokułami? Skoro na zielono to sałatka z brokułami :). Poza tym zielony to jeden z moich ulubionych kolorów :). A jeszcze dodatkowe poza tym, jestem z zielonego miasta (dosłownie), więc wszystko dziś pasuje :). No i za oknem prawie tak wiosennie, że aż prawie zielono ;)). I pomińmy fakt, że prawie robi dużą różnicę :).

  • 400 g brokułów gotujemy (najlepiej na parze) do momentu aż będą w połowie miękkie (nie lubię rozpaćkanych brokułów),
  • puszkę groszku mieszamy z brokułami,
  • dodajemy niedużego, pokrojonego w półplasterki ogórka gruntowego,
  • siekamy sporo szczypiorku i wrzucamy do reszty,
  • całość doprawiamy solą i pieprzem oraz skrapiamy cytryną (ilość 'na oko'),
  • dodajemy 2-3 łyżki jogurtu naturalnego i wszystko mieszamy;

Dodałam jeszcze dwa brązowe akcenty - niech już będzie trochę jesiennie ;)

  • małą garstkę uprażonego siemienia lnianego mieszamy z sałatką,
  • całość posypujemy uprażonym słonecznikiem;


To teraz będę musiała wymyślić zapiekankę z łososiem? A może wystarczy makaron z łososiem? Pisałam o nim tutaj i jeszcze raz go bardzo polecam - jest przepyszny :).

Dodatkowo, przepis dodaję do akcji Tęcza, którą wymyśliła Panti :)

poniedziałek, 13 czerwca 2011

czosnkowa zapiekanka z brokułami i nie tylko z nimi

Jak tam wygląda u Was sprawa z zapiekankami? Lubicie? A może tylko jadacie w ostateczności?:) Ja lubię je ogromnie. Na pewno, dużym plusem jest fakt, iż można w nie wrzucić resztki maści wszelakiej. Składników może być sporo, a mogą być też ze trzy :)  ziemniaki / ryż / makaron w domu jest zawsze (przynajmniej teoretycznie), więc zostają nam jeszcze jakieś dwa składniki, trochę przypraw, piekarnik rozgrzany do czerwoności i obiad gotowy :)
Ja mam mega słabość do zapiekanek z sosem czosnkowym - po prostu niebo w gębie (zdaję sobie sprawę, iż powtarzam się z tym uwielbieniem do czosnku... ale trudno! przeczytacie tu o nim jeszcze nie raz :) i nie dwa...).


Niedawno, jakąś tam blogową ścieżką, trafiłam na Faceta w Quchni. A tam, między innymi, znalazła się zapiekanka, która jest niezmiernie prosta w wykonaniu:
  • ugotowany al dente makaron (rodzaj taki, jaki lubicie  najbardziej albo taki jaki macie pod ręką) kładziemy na spód naczynia żaroodpornego,
  • następnie, układamy uduszoną uprzednio - z solą i pieprzem - na patelni, a jeszcze wcześniej pokrojoną w kostkę (lub paski) pierś z kurczaka (u Faceta była to wędlinka),
  • powyższe polewamy połową przygotowanego wcześniej sosu czosnkowego,
  • ugotowane na pół twardo lub tylko z blanszowane różyczki brokuła wysypujemy na sos,
  • drugą połową sosiku polewamy całość,
  • wstawiamy do piekarnika (180 stopni) na około 20 minut - tak, by brokuły nie zaczęły czernieć,
  • wyciągamy zapiekankę, posypujemy żółtym serem, wstawiamy do piekarnika,
  • zapiekankę wyciągamy jak ser się roztopi;
proporcje według uznania :)


sos czosnkowy: duży jogurt naturalny, do którego wciskamy kilka ząbków czosnku, solimy i pieprzymy - gotowe :)

brokułowa ciekawostka: po ugotowaniu, brokuły tracą swój piękny zielony kolor; co zrobić, by go zatrzymać? ugotowane różyczki wystarczy przelać zimną wodą - działa! sprawdzałam :)


Wymieniony wyżej Facet, napisał, że zapiekanka jak to zapiekanka ładną nie jest i zdjęcia są jakie są. Czyżby?

A może to tylko mój ukryty narcyzm, nie pozwala mi się z tym zgodzić?;)





P.S. Post dedykuję Karoluchowi, który ma dziś urodziny i który mięcho zastąpi rybą lub po prostu pominie składnik ów :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...