środa, 17 września 2014

Gdy bardzo na czymś zależy... / Normandzki chleb jabłkowy

Zauważyliście pewną prawidłowość, zgodnie z którą nie tak łatwo osiągnąć coś na czym bardzo nam zależy?
Coś nad czym intensywnie myślimy lub marzymy.
Coś na co poświęcamy całą swoją uwagę, lub jej większą część.
Nieważne czy są to sprawy błahe, czy też sprawy rangi najwyższej!
Często przychodzi moment, że odpuszczamy, zapominamy, 
lub najzwyczajniej w świecie nabieramy do danej sprawy całą masę luzu. 
A może też pojawia się coś co zaprząta naszą głowę jeszcze bardziej.


I wtedy przychodzi TEN moment, w którym osiągamy to czego tak bardzo chcieliśmy.
Wtedy kiedy się tego nie spodziewamy, a może zapominamy, że tak nam zależało?

Ja wielokrotnie doświadczyłam tego typu uczuć.
Ostatnio, nie tak dawno, bo w sobotę. :)
Zaplanowałam na nią kilka zadań, a najważniejsze były pierogi ruskie!
Zawsze robiłam je z Ajwonką, tym razem sama i było to dla mnie wyzwanie. ;)
Chleb z wrześniowej piekarni, który wybrała dla nas Kamila, robił się sam.
Coś tam czasem dosypałam, coś zamieszałam, nie pilnowałam (jak zawsze!) zegara, nie składałam chleba, nie przejęłam się, że ciasto średnio chciało się formować w bochenki.
Pełen luz.
I co?



Chleb okazał się chyba najlepszym jaki piekłam!
Nie miałam się do czego przyczepić (mam na myśli swoją pracę nad danym wypiekiem), jak to często bywało przy innych piekarniczych akcjach.
Nie jestem fanką słodkich dodatków do pieczywa, więc następnym razem pominę jabłka,
jednak cała reszta była dla nas idealna.
Nie ukrywam, że idealny jest też nakład pracy. ;)
Z całą pewnością, ten chleb wejdzie na stałe do naszego menu. :)

Dziękuję Amber za kolejne wspólne wypiekanie.
I Magdzie, bo to dzięki niej biorę udział w tych piekarniach już od roku. :)

Skład na zaczyna: 30 g zakwasu, 160 g mąki chlebowej, 100 g wody;
  • wszystkie składniki dokładnie mieszamy,
  • odstawiamy na 12 godzin na kuchennym blacie;
 

Skład: 650 g mąki chlebowej, 90 g mąki pszennej pełnoziarnistej, 210 g wody, 310 g cydru jabłkowego, 20 g soli, 140 g suszonych jabłek, 5 g drożdży instant, zaczyn;
  • jabłka kroimy w drobną kostkę,
  • wszystkie składniki oprócz jabłek mieszamy 6 minut,
  • dodajemy pokrojone jabłka i wyrabiamy aż równomiernie się rozmieszczą,
  • chleb odstawiamy do wyrośnięcia na 1-2 godziny; jeśli fermentacja wstępna będzie trwała 2 godziny, ciasto należy złożyć po pierwszej godzinie (moje ciasto rosło ponad godzinę, nie składałam),
  • ciasto dzielimy na dwa bochenki lub na bułki i formujemy pożądany kształt (ja ciasto przerzuciłam do koszyka i durszlaka wyłożonych ściereczkami, które obsypałam mąką), przykrywamy i odstawiamy na 1-1,5 godziny,
  • piekarnik nagrzewamy do 230 st.C, bochenki przekładamy na gorącą blachę, pieczemy 15 minut (przez 3 pierwsze minuty spryskiwałam piekarnik wodą), po czym zmniejszamy temperaturę do 225 st.C i pieczemy jeszcze przez 25 minut.
Gorąco polecam ten bochenek! Kto jeszcze nie ma zakwasu? ;)

Wrześniowe wypieki na blogach: Akacjowy blogBea w kuchniBajkoradaBy było przyjemniejFabryka kulinarnych inspiracjiForks’N’CanvasGrahamka,kajzerka i wekaKonwalie w kuchniKuchnia AlicjiKuchnia GuciaKuchennymi drzwiamiKulinarne przygody GatityLeśny zakątekLubię to… gotowanie!Ogrody BabilonuProste potrawySmak mojego domuSmakowity chlebW poszukiwaniu slow lifeZakalce mojego życiaZ kartoflanego pola

45 komentarzy:

  1. Cała przyjemność po mojej stronie:)))
    Mój nie był taki puszysty w środku, a też byłam wyluzowana;)
    A jak wyszły pierogi?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Widocznie za mało byłaś wyluzowana ;)
      Wyszły bardzo dobre, ale ciasto nie tak idealne jak Ajwonki. :) Muszę poćwiczyć :)

      Usuń
  2. O jakie apetyczne zdjęcia równie apetycznego chleba
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Margot :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. Bradzo ładny chleb.
    Dziękuję za wspólne pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia i chleb pewnie smakowity. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chleb bardzo smaczny. Gorąco polecam :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Alucha, bardzo się cieszę, że mój wybór nie dostarczył Ci żadnych problemów i smakował na tyle, że masz chęć piec go jeszcze :) Pełen luz, tego czasem potrzeba, a z tym staraniem to u mnie zawsze pod górę :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilko, aż musiałam wejść zobaczyć na Twój profil co to za nowe zdjęcie. :D Super!
      Tylko żeby ten pełen luz był na zawołanie... ;)
      W sensie jak się starasz to i tak pod górę?
      Buźka!

      Usuń
  6. Alucha, chlebki wyszly ci bardzo dorodne! Dziekuje za wspolne pieczenie, do nastepnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wyrosły nieźle. Kilka dni jedliśmy ;))
      I ja dziękuję, Malarko!

      Usuń
  7. Alucha, jakie puszyste te chleby, no i znów ta cudna skórka, co to z daleka słychać jak chrupie! :)
    Masz rację, im się człek bardziej spina, tym gorsze efekty. Na luziku to zupełnie co innego!
    Miłego dnia :*
    @

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olguś, dzięki :D Nieskromnie powiem, że wyszły bardzo smaczne ;)
      Chyba też jest tak, że jak jest luz to i mniej się oczekuje... :)
      Miłego wieczorku :*
      Widziałam @, jak nie zdążę dziś, to odpiszę jutro :*

      Usuń
  8. Ja nie mam :-)
    A wiesz, że jestem najlepszym przykładem tego o czym piszesz. W innym kontekście, ale jednak. Niestety tak już jest, że jeśli nam na czymś bardzo zależy to najczęściej nic z tego nie wychodzi, tymczasem podobno wystarczy odpuścić. Gdyby to tylko było takie proste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słać? ;)
      Wiele razy już tego doświadczyłam w różnych sferach.
      Chyba nie da się ot tak odpuścić... to zwykle przychodzi samo, często niezauważone ;)

      Usuń
  9. Wspaniały chleb, zapisuję do listy "koniecznie musisz upiec" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No własnie im mniej sie staramy tym lepiej wychodzi:) Dziękuję za kolejne wspólne pieczenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic, tylko mniej się starać ;))
      Ja również dziękuję :)

      Usuń
  11. I co, jak widać chlebek wyszedł przesmaczny :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak, pomijam jabłka i zapisuję do wypróbowania... oraz mam zakwas ;))) Dzięki
    P.S.
    Ile to jest 30 g zakwasu? Bo to, co mam w słoiczku to 3 łyżki są ale to kurka pracuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi się podoba! :)) Napisz jak smakował
      P.S. Daj płaską łyżkę :)

      Usuń
  13. Najczęściej jest tak, że im bardziej planujemy, przygotowujemy, czekamy...tym bardziej wszystko kaszanimy - ja tez tak mam. Kusicie tym chlebem, chyba zrobię go w najbliższym czasie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to bardzo powszechne. Nie ma się co spinać! :))
      Marzenko, zrób koniecznie ten chleb :)

      Usuń
  14. Chyba każdy z nas ma w pamięci takie momenty, ale najważniejsze to nabrać luzu i dystansu. Nie spinać się za bardzo robiąc coś. Prawdopodobnie w takich sytuacjach chcąc dobrze, przedobrzamy i dlatego nic z tego nie wychodzi :D
    Chleb fantastyczny, chętnie zjadłbym taki na śniadanie któregoś dnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luz i dystans przychodzą z czasem i chyba też z wiekiem. ;)
      Byle nie popaść ze skrajności w skrajność ;)
      Nie pozostaje nic innego jak upiec ten chleb! ;))

      Usuń
  15. Masz racje, udał Ci się wspaniale, dziękuję za wspólne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, Ulu. :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  16. Smakowity.... to jest najważniejsze !
    Dziękuję za wspólny czas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak smakowity, że jutro znów go robię :))
      Ja również dziękuję :)

      Usuń
  17. Piękni wygląda :) a z tym luzem to całkowicie się zgadzam, stres zwykle przenosi się na potrawy :) Pozdrawiam serdecznie M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, a luz ważny nie tylko w kuchni :))
      Pozdrawiam ciepło! :)))

      Usuń
  18. Bardzo ładny się upiekł, mimo że sam się szykował:-) Widocznie to taki niezawodny przepis. Dziękuję za wspólne wrześniowe pieczenie i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, rzeczywiście to chyba doskonały przepis. Jutro się przekonam czy znów wyjdzie równie dobry ;)
      I ja dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Bardzo ładny, ważne, ze był pyszny! Pozdrawiam i do następnego razu!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe chlebki :) Miękisz wyszedł taki że aż mam ochotę wbić w niego zęby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Łucjo, dziękuję! Wnętrze chlebek miał cudne :))

      Usuń
  21. I słusznie:) Bo pieczenie ma być relaksem. Śliczne bochenki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dokładnie tak jak piszesz:)))
    Jak robię milion rzeczy i między innymi piekę ciasto zawsze wychodzi super,a jak potrzebuję na jakąś okazję nigdy nie jest takie jakbym chciała...:p

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...