poniedziałek, 20 maja 2013

Co do pracy? #7 Pieczony łosoś z sałatką szczawiowo - szparagową


Jeden z polityków o szczawiu ostatnio wspomniał.
Kogoś szczawiem nazwał?
Siebie nazwał?
Że on jadł czy nie jadł?
Czy musiał jeść?
Czy to ważne?!



Ja szczawiem będąc, listki zbierałam.
Niezmuszana przez nikogo.
Listek do listka.
Jeden na drugi.
Największy na zewnątrz.
Składałam na pół.
I była pyszna szczawiowa kanapeczka! 
Teraz też bieramy.
Po 200 listków :)




Szparagi za to zawsze białe były,
bo i źródło zaprzyjaźnione
prosto z pola.
Często same główeczki się trafiały.

Źródełka od tego roku już nie ma.
Pierwszy raz, nie mając pysznych, świeżych białych,
kupiłam zielone.


Skład: filet z łososia (200 - 250 g), pęczek zielonych szparagów, kilka garści szczawiu, 2 ząbki czosnku, cytryna, oliwa z oliwek, sól, pieprz cytrynowy, pieprz czarny;
  • z łososia ściągamy skórę (wystarczy na kilka sekund zalać wrzątkiem - pięknie odchodzi), układamy na folii aluminiowej, skrapiamy oliwą i sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem, wyciskamy czosnek,
  • łososia zawijamy szczelnie folią i (jeśli mamy czas) odkładamy do lodówki na jakiś czas do przegryzienia się,
  • szparagi myjemy i obcinamy zdrewniałe końcówki,
  • piekarnik nagrzewamy do 200 stopni,
  • na blaszce układamy szparagi - obficie skrapiamy oliwą, doprawiamy solą i czarnym pieprzem,
  • obok szparagów układamy łososia (w folii),
  • całość pieczemy 15-20 minut,
  • upieczone szparagi kroimy na kilka części i łączymy z umytym szczawiem - skrapiamy oliwą, doprawiamy solą i pieprzem,
  • łososia wyciągamy z folii i zajadamy z zieloną sałatką;
Ja jadłam w pracy na zimno :). 

 

A Wy jedliście, jecie szczaw?
Które szparagi wolicie? Ja jednak te białe :)

75 komentarzy:

  1. Szczaw i owszem, szparagi tylko w zupie;))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi zawsze szkoda szparagów do zupy :D, ale tez planuję zrobić :)
      Buziaki :)

      Usuń
    2. mi też szkoda do zupy :):) ale wolę zielone! a ta potrawa - pycha!! też sobie od Ciebie odmałpuję :)

      Usuń
    3. Ja ją planuję zrobić, ale ciekawe czy na planach się skończy... ;)
      Małpuj małpuj! To wskazane bardzo ;)

      Usuń
  2. Zdrowy początek tygodnia! U mnie zupa szczawiowa w tygodniu będzie, szczaw lubię podjadać na surowo od zawsze :) Miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowy czyli wiosenny ;)
      Szczawiowa to jedna z moich ulubionych zup :)
      Miłego Kamilko :))

      Usuń
  3. Szparagi uwielbiam, częściej jednak jadam te białe.Nawet mam własne w ogródku , na zupę krem czy z bułeczką albo jako sałatka straczy po jednym razie.Uwielbiam tez bardzo szparagi kiszone(tak jak ogórki).Szczaw lubię ale nigdy nie jadłam tak w sałatce tylko zupę z jajeczkiem gotowanym.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontaktowałam się z tym Panem ale nie udało mi się dojechać bo wiecznie coś przeszkadza młodym a sama jeszcze nie prowadzę samochodu.Obiecali mi pod koniec maja więc czekam cierpliwie.

      Usuń
    2. Masz we własnym ogródku??? To dopiero rarytasik takie świeżutkie :))
      Kiszonych szparagów nie jadłam! Zimą czasem kupuję w słoiczku, ale one nie są kiszone.

      Czyli Pan powiedział, że może pomóc! Super :) Halszko, on pomógł wiele razy mnie i wielu innym znajomym osobom. Koniec maja się zbliża, więc mam nadzieję, że niedługo się z nim spotkasz. Daj proszę znać jak wizyta :))

      Buziaki :)

      Usuń
  4. jadamy i szczaw i szparagi- częściej te białe, ale zielone są wyśmienite!!!
    I tak jak z oliwkami. Lubimy bardzo zielone, ale czarne to rarytasik :)))
    Miłego dnia :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosiu, a ja nie lubię oliwek! Jeszcze jak jest pokrojona gdzieś w sałatce lub pizzy to zjem, ale nie jak jest cała :)
      Miłego Dosiu :))

      Usuń
  5. Świetny zestaw.
    Szparagi tylko zielone. Ale dlatego, że takie były głównie dostępne w Stanach i przez 5 lat takie jedliśmy. W tym roku na pewno skuszę się i na te i na te:)
    A łososia uwielbiam w każdej postaci:)
    Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko! Miło Cię widzieć :))
      A to ciekawe, że w Stanach tylko zielone :)
      Ja łososia też! :)
      Buziaki Aguś :)

      Usuń
  6. Szczawiowa z jajeczkiem, rybka z taka salatka - pychota po prostu, juz nie bede sie powtarzac co mi drgnelo..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lamio, szczawiowa z jajeczkiem, z boku ziemniaczki... uwielbiam!
      A szczaw na surowo pyszny i ładnie zielony ;)
      Serce Ci drgnęło? :P ;))

      Usuń
    2. Moje slinianki sie ozywiaja gdy wchodze do Tfego bloga!

      Usuń
    3. No to to prawidłowa reakcja :D:D

      Usuń
  7. Szparagów nie jem w ogóle, a szczaw to jako dziecko oczywiście :D. Przypomniałaś mi, że nadal jest jadalny ;)... Pyszności przygotowałaś :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz szparagów?
      Nadal nadal! Pewnie rośnie na Twoich łąkach :))

      Usuń
  8. Szczaw tylko w zupie jadałam lub taki przy zrywaniu próbowałam, ale sałatki nigdy;-) A szparagi uwielbiam, zawsze wolałam baiałe, ale w tym roku jakoś na odwrót;-) Zmieniły mi się preferencje i nawet nie wiem dlaczego;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i za szybko kliknęłam, miałam jeszcze napisać, że pyszna propozycja;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się tak spieszysz? ;)
      Czasem lubię takie przysmaki brać do pracy :)

      Jakby nie było to jednak zielone i białe nie różnią się aż tak bardzo :)

      Usuń
  10. Wspaniałe danie
    Zapraszamy z nim do naszego konkursu na kwaśne dania, jeszcze tylko dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedliśmy, jemy i jeść będziemy:)
    Tylko znaleźć jakoś szczawiu nie mogę podczas moich wypraw.
    Jem więc sklepowy:P
    Szparagi też wolę białe:)
    A takiej sałatki to jeszcze nigdy...
    Szkoda, że ze mną nie pracujesz.
    Podzieliłabyś się, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie nie rośnie? ;))
      Albo już cały wyjedzony jest!
      Pewnie, że bym się podzieliła :))) toż to sama przyjemność :)

      Usuń
  12. Jak Ja nie lubię jak mi w budyniowym świecie coś umyka
    Na sernik się nie załapałam ale za to szparagi mi się dostanie.Przyznam się bez bicia że kiedyś jadłam z puszki:/i to tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrabiaj szybko sernikowe tematy, bo pysznie było bardzo!
      Co z puszki? Szparagi? Jako to? :)

      Usuń
  13. Alutko, jak Ty napachniałaś tam w pracy tym łosiem! Przecież Twoi współpracownicy zwijali się na pewno z głodu i z zazdrości! Propozycja Twoja jest wspaniała, idealna na moje podniebienie. Łosia kocham, a szparagi mogę jeść non stop. Wolę białe.
    Buzkai

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pracy na zimno wzięłam to chyba aż tak nie czuli, co? ;)
      Tak czy siak, ja zawsze chętnie się dzielę :)
      Ja też łosia kocham. Nęcą mnie te różne szparagowe kremy, ale aż mi szkoda przerabiać je na krem :D
      Buziaki :)

      Usuń
  14. szczaw bardzo lubię, łososia uwielbiam a szparagów żadnych w życiu nie jadłam :]
    muszę kiedyś spróbować.
    danie wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Emko :))
      Nadrabiaj te szparagi! Pyszne są :)))

      Usuń
  15. tez uwielbiam łososia,
    szparagi ostatnio widziałam ładne zielone w lidlu
    a danie Alutko az pachnie z monitora:-)))

    Kochana,zamówiłam olej arganowy,dokładnie taki jak podałaś w linku,ma nadejść w tym tygodniu:-)
    obym odmłodniała:PPPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że łosoś ma wielu wielbicieli :). Wcale mnie to nie dziwi!

      Oooo, super! Ciekawa jestem jak go ocenisz :). Link, który podałam był tylko do informacji jakie ma olej zalety ;). Ja olej kupowałam tylko w sklepie ze zdrową żywnością - takim nie internetowym ;))
      Pamiętaj, że olej można też jeść :))

      Usuń
    2. wiem,wiem Alutko pamiętam wszystko co pisałaś właśnie,byłam pytać w sklepie ze zdrową żywnością i tam pani mi powiedziała,ze jest jadalny i kosmetyczny aczkolwiek z wielką różnica w cenie na korzyść jadalnego, Poszłam więc do domu "przespać to" -))) i zadzwoniła koleżanka,ze jest na Grouponie kosmetyczny własnie i że oryginalny a ze w przyzwoitej cenie więc wzięłam na próbę. A Ty smarowałaś się tym jadalnym?:-))

      Usuń
    3. Margo! Ależ mi ćwieka zabiłaś teraz!! No kurka... nie wiem :P
      Było to tak, że ta kosmetolog powiedziała, że mam pójść do tego sklepu i kupić olej i że gdybym nie była zadowolona z efektów (choć jak zaznaczyła to raczej niemożliwe) to wtedy mogę sobie pić np. kieliszeczek dziennie dla zdrowotności... Czyli uznałam, że to ten sam, ale może źle uznałam?? Muszę obczaić buteleczkę :)))
      Dam znać jak się rozeznam i TY też pisz co i jak :))
      Buziaki :)

      Usuń
    4. Alutku ten kosmetyczny to jest spray,tak ciemna butelka,prawie czarna,przynajmniej u mnie w zdrowej natomiast jadalny też jest w ciemnej,takiej brązowej szklanej butelce z nakrętką;-)
      no nic jak dotrze do mnie ten zamówiony dam znać co i jak a Ty się rozeznaj kochana :-)
      dobrej nocki:**

      Usuń
    5. Sprawdziłam - na moim są wymienione wszystkie właściwości - te na skórę, włosy itp. oraz te wewnętrzne typu obniżenie cholesterolu. Rozumiem więc, że to taki i taki ;))
      A jest w brązowej buteleczce z nakrętką ;)
      Buziaki kochana :*:*

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Wypraszam sobie! Co było ostatnio? No co? :P

      Usuń
    2. jedna jaskółka....:P

      Usuń
    3. bla bla bla :P
      gaguś, ale że szparagi też nie? szczaw też nie? :P

      Usuń
  17. Zupa szczawiowa z grzankami mojej Mamy - pycha:)
    A Twój łosoś w zieleni taki apetyczny:)
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, nie jadłąm szczawiowej z grzankami! Zawsze z ziemniaczkami na osobnym talerzu :)
      Grzanki lądują np. w ... grzybowej ;>
      Buziaki!

      Usuń
  18. chwilowo mam przesyt jedzenia, lodówka po Komunii się ugina
    ale wygląda zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie w lodówce to na pewno same pyszności :D

      Usuń
  19. Łososia kocham, w takiej postaci i z takimi dodatkami szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał z takimi dodatkami :))

      Usuń
  20. Jeju, muszę spróbować, Alu, koniecznie. Dopóki mam szczaw pod bokiem. To znaczy pod domem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu koniecznie! Korzystaj ze źródełka, które odkryłaś dopiero co! :P
      A zupkę robiłaś może?

      Usuń
    2. Tak, chyba Ci nawet zameldowałam, ale pewnie Ci umknęło wśród innych komciuff. :) Wyszła bardzo dobra. :)

      Usuń
    3. Ale ze mnie gapa! Szczawiówkę Basi!
      Utkwiła mi ta plantacja pod domem :D
      Kajam siem Jolanto!

      Usuń
    4. Wspaniałomyślnie wybaczam Ci, Alu. :) Już się chwaliłam Basi, że upiekłam też jej ciacho z rabarbarem - wyszło pycha. Teraz się szykuję na chłodnik, gdy tylko wróci upał - na razie spadł deszcz - ku mojej i moich roślin radości. :))

      Usuń
    5. Dobre Twe serce! :D
      U Anki (dobrze pamiętam?:P) pisałaś, że co chwila coś gotujesz z tych blogów różnych. No i tu się potwierdza - szalejesz! :D
      A ja jakoś nie mogę się przekonać do chłodnika. Nie wiem, może nie jadłam odpowiedniego?

      Usuń
    6. Ja jadłam tylko raz, bardzo dawno temu i nie pamiętam już zupełnie smaku. Ciekawi mnie. Wypróbowałam już kilka przepisów Basi, sprawdziły się, więc i ten zaryzykuję. :)

      Dobrej nocy, Alutko!
      :*

      PS. Chyba zapomniałam Ci z tego wszystkiego, z tej wiosny-lata, maja, że przeczytałam Andruso-Czubaszek. :) Uśmiałam się - to jest zdrowo szurnięta babka. :)) Jeszcze raz dziękuję, Alu. :)

      Usuń
    7. No zapomniałaś ;) Cieszę się z Twego uśmiania! O to chodziło :D
      Czubaszek jest jedyna w swoim rodzaju :)

      Usuń
  21. szczawiu jeszcze nie jadłam, za to szparagi uwielbiam i Twoja propozycja jest fantastyczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, wyszukaj jakieś listki choćby w warzywniaku - pyszne są :)

      Usuń
  22. Wpadam na porcję :-) Zostaw mi jedną :-)
    Za łososiem przepadam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czekam ;) Szybko, bo zabraknie :)

      Usuń
  23. szczaw jest super! też będąc szczawiem zbierałam:) ale nie dlatego że byliśmy tacy biedni, jak ten polityk, tylko dlatego że jedliśmy na dworze wszystko co było jadalne: koniczynę zajęczą, mirabelki, rajskie jabłuszka, orzeszki leszczyny i morwy:)

    ale ciekawi mnie połączenie szparag-szczaw:) super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że całkiem niezła ta sałatka była ;) Posypałam ją jeszcze trochę grana padano :)
      Ja jeszcze pamiętam z dzieciństwa babkę lekarską. Nie jedliśmy jej, ale starsi mówili, że dobra na różne ranki, więc oczywiście dzieci zbierały do swoich bawitek :)

      Usuń
    2. my z babki wróżyliśmy ile będziemy mieć dzieci, bo z łodyżki wystawały taki małe włoski:) i jeszcze wyjadaliśmy młode kukurydze, ale to już było szabrownictwo :P

      Usuń
  24. Zbieranie szczawiu to przyjemność niewypowiedziana.
    Jako dziecię zapuszczałam się za nim na łąki...
    Ostatnio przyniosłam naręcze pięknie zielonego.
    Danie pysznie skomponowane.
    Smakuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Amber :))
      Prawda, że szczaw się z dzieciństwem kojarzy? :) I to jak fajnie!

      Usuń
  25. Witaj Alutku:*
    moj olej jeszcze idzie.... chyba go tłoczą dopiero:-)))
    także Kochana jeszcze jestem staram,brzydka i pomarszczona:P
    buziaaaaaaaaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo :*
      Haha, no najwidoczniej! Ale będzie świeżutki... to jeszcze bardziej będziesz młoda, piękna i gładka! :D I o dowód będą Cię prosić w sklepie - jak mnie ostatnio!!!
      Buziaki!

      Usuń
  26. Szparagi wybieram zielone, choćby dla samego koloru :)
    A szczaw jadam tylko w szczawiowej (która uwielbiam), ale czuję, że Twoja propozycja też by mi przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt - zielone są ładniejsze :)
      Taka sałatka to fajna alternatywa :)

      Usuń
  27. jakbym to do pracy zabrała, pewnie sama bym się musiała smakiem obejść, tylu amatorów by się znalazło ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Rewelacyjne połączenie smaków:) pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba :))

      Usuń
  29. Pyszny pomysł na lunch. Ja często jem szczaw, ale w formie zupy szczawiowej a szparagi to raczej zielone, bo są bardziej charrrrrrrakterne :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...