czwartek, 6 marca 2014

Pierogi z kaszą gryczaną, boczkiem i majerankiem


Było nas trzech, w każdym z nas inna krew...
Na usta się ciśnie!
5 różnych dziewczyn, które jakimś trafem odnalazły się w sieci,
które jakiś czas temu postanowiły się spotkać,
które kontakt mają do dziś,
które piszą do siebie mejle.
Do wszystkich na raz. 
Żeby nie było, że któraś jest pomijana.
Choć i takie groźby się pojawiały. ;)




5 dziewczyn, które mają nawet swoją nazwę.
MMMAK* (Makowe panienki?:D).
Magda, Małgosia, Marzena, Ala, Kamila.
Pisząc te mejle o wszystkim i o niczym postanowiły zrobić coś wspólnie.
Postanowiły (chyba jeszcze w grudniu!), że w czasie każdej pory roku ulepią razem (wirtualnie) pierogi.
Oczywiście o pomyśle zapomniały,
a przypomniały sobie wraz z końcem zimy...
Zatem, rzutem na taśmę...
Pierogi na cztery poru roku - ZIMA!



Skład na farsz: 3 torebki kaszy gryczanej, 150 - 200 g boczku wędzonego, 2 średnie cebule, sól, pieprz, majeranek (nie żałować!);
  • kaszę gotujemy w osolonej wodzie,
  • boczek kroimy w kosteczkę i smażymy na patelni (z odrobiną oleju),
  • gdy boczek się zarumieni i wytopi się z niego tłuszcz, wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę,
  • gdy cebula się zeszkli wrzucamy kaszę, 
  • doprawiamy do smaku, 
  • smażymy kilka minut, co jakiś czas mieszając;

Skład na ciasto: ok 600 g mąki, ok. 200 ml gorącej wody, 3-4 łyżki oleju;
  • mąkę wysypujemy na stolnicę, robimy kopczyk,
  • w dziurkę kopczyku wlewamy olej,
  • mieszamy nożem i powoli, stopniowo wlewamy wodę ciągle mieszając nożem,
  • całość zagniatamy na gładką masę,
  • gotową kulę zawijamy w ściereczkę;
Jak lepienie pierogów wygląda Za Rzeką, możecie zobaczyć tutaj.
  • pierogi wrzucamy na osolony wrzątek i wyjmujemy od razu gdy wypłyną,
  • podajemy z cebulką, choć bardziej smakowały mi odsmażone następnego dnia. :)

Zapraszam Was do reszty dziewczyn! Ja też tam lecę, bo każdy przepis na ciasto i na farsz jest inny... Umieram z ciekawości. :))

* Tak nazwała nas kiedyś Gośka, nasze komputerowe pogotowie ratunkowe! :)))

** Farsz wybierała Ajwonka (wybór z tego bloga)

54 komentarze:

  1. Takie nadzienie, że hohoho, bardzo zimowe i pożywne! Już uwielbiam te nasze spotkania, choć to dopiero pierwsze! A i jeszcze protestuje, bo czasem dowiadujemy się z MMK na końcu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeszcze bardzo chciałabym kiedyś w takim lepieniu pierogów Za Rzeką uczestniczyć! Pozdrowienia dla Rodziców :)

      Usuń
    2. Miało być zimowo, więc jest. ;))
      Przed nami wiele spotkań. :D
      Oj tam, raz tylko z maleńkim opóźnieniem się dowiedziałyście. :D
      Hm, może kiedyś zrobimy pierogowe spotkanie Za Rzeką? Tak na prawdziwo :D

      Usuń
    3. Tak, tak, tak i jeszcze raz tak :)

      Usuń
    4. Trzeba to JAKOŚ zorganizować. :D

      Usuń
  2. zdrowe i pyszne, a ja dzisiaj tak myślałam właśnie, że zrobiłabym pierogi tylko jakie..już wiem !:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam coś podpowiedzieć. ;))

      Usuń
  3. No czasami bywa, że nie wszystkie na raz otrzymują, bo zamiast "odpowiedz wszystkim" klikam "odpowiedz", ale to taki malutki szczegół...;-) Jedno jest pewne silna grupa z nas:-) I pierogi zimowe wyszły jak trzeba:-) Fanem kaszy gryczanej nie jestem, ale w pierogach może smak być ok;-) No chyba, że tym razem Ty mnie będziesz przekonywać do polubienia...;-)) Buziaki:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no rzeczywiście ;)), ale to przez przypadek. ;)
      Pewnie, że silna, coraz ładniejszy kawałek czasu trzymamy się razem. :)
      Faktycznie, Ty nie przepadasz za gryczaną... Ciekawe czy bym Cię przekonała. :) ale chyba wiem od czego bym zaczęła... nie od pierogów! :D

      Usuń
  4. Dopiero całkiem niedawno polubiłam kaszę gryczaną - bardzo ciekawe nadzienie!:) cieszę się ze znam osobiście taką pomysłową dziewczynę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryczaną zawsze lubiłam, teraz zajadam się orkiszową. :)
      Gośka, i ja się cieszę! :D

      Usuń
  5. Bardzo lubię pierogi z kaszą gryczaną. Troszkę inne bo kasza gryczana + usmażona cebulka + pieczarki. Znane jako pierogi kaszubskie. Robiłam też takie 3 części kaszy + jedna część sera + cebulka smażona. Oczywiście sól, pieprz.
    Twoich z pewnością też kiedyś spróbuję :)
    Wczoraj kupiłam kaszę gryczaną białą (nieprażoną). Wkrótce spróbuję. Podobno jest zdrowsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, zastanawiałyśmy się czy zamiast boczku nie dać pieczarek albo suszonych grzybów. :)
      A te z serem brzmią bardzo ciekawie.
      Koniecznie daj znać jak smakuje ta biała.
      Ja nadal wcinam orkiszową, jeszcze mi się nie znudziła. :)

      Usuń
    2. Dziś ugotowałam tę kaszę. Jest bardzo dobra, jednak nie ma tego charakterystycznego smaku kaszy gryczanej, który znałam do tej pory i trochę mi go brakuje. Z pewnością będzie smakować tym wszystkim, którym ten gryczany, palony smak przeszkadzał.

      Usuń
    3. http://www.fitness-food.pl/85-264-thickbox/kasza-gryczana-niepalona-bio-500g-bio-planet.jpg
      jeśli ten link jest niedozwoloną reklamą, usuń go proszę Alutko

      Usuń
    4. No właśnie, kasza gryczana to kasza gryczana. Lubię TEN jej smak i zapach przy gotowaniu.
      Biała jednak to ciekawostka, którą warto spróbować. Pewnie by mi posmakowała, lubię wszystkie kasze. ;)
      Buziaki Olgo!

      Usuń
    5. Kupowałam kiedyś w zoologicznym ziarna dla ptaków, patrzę, wielki worek z kaszą, pytam, co to za kasza, bo kształt wydawał mi się znajomy, ale kolor nie ten; gryczana niepalona słyszę, po czym pani dodaje, mam wiele klientek, które kupują dla siebie, bo jest o wiele zdrowsza, niż palona :)
      Buziaki Alutko!

      Usuń
    6. No coś Ty! Nie miałam pojęcia, że to się kupuje dla zwierzaków. :))) A tu proszę... na sklepowych pułkach BIO i EKO ;)))

      Usuń
  6. Zrobiłam rekonesans po blogach "Dziewczyn". No, no, niektóre całkiem mnie zaczarowały. Te z bryndzą i oscypkiem muszą być pyyyyyyszne. Albo z jagnięciną. Tyle, że rzadko jestem w jej posiadaniu. Niestety, do kaszy gryczanej trudno mi się przekonać. Pochodząca z Lublina koleżanka twierdzi, że takie pierogi są ich regionalną potrawą. Może jednak się skuszę:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny poszalały z tymi farszami. Co jeden to lepszy! Jagnięcinę nie tak łatwo dostać, ale czasem w lidlu się pojawia.
      Zauważyłam, że sporo osób nie przepada za gryczaną. Ja lubię bardzo. Z sosikiem mięsnym, z wołowinką i buraczkami na ciepło... ach ;)))
      Pozdrawiam ciepło, Errato!

      Usuń
  7. O matko, piękne te pierogi... Chyba w sobotę zawalczę ;D Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Walcz! Ja lubię lepić pierogi :))

      Usuń
  8. Już nie mogę sie doczekać aż skończę tę pracę i będę mogła zabrać sie za robienie takich pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Mówisz, że nie ma co się zastanawiać, tylko trzeba działać? ;))

      Usuń
  9. A wiesz Alutko droga, że ja nigdy pierogów z kaszą nie jadłam, i bardzo , ale to bardzo mam ochotę spróbować jak smakują:-). Chyba sobie je zrobię:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olimpio, spróbuj, są bardzo dobre. Choć chyba żadne pierogi nie wygrają z ruskimi... Teraz ulepiłyśmy 1/3 tych i 2/3 ruskich. ;)))
      Uściski!

      Usuń
  10. Ja wiedziałam, że oglądanie tych naszych pierogów powinnam przełożyć na jutro;)
    Moja ukochana kasza gryczana z boczusiem w postaci pierogów i do tego ta cebulka przysmażona...
    I jak tu teraz zasnąć, no jak?!
    Mam nadzieję, że Ajwonce smakowały:))
    Pędzę dalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcę zobaczyć, jak wygląda lepienie pierogów Za Rzeką,
      to mi się rozmowy przy chlebie czekoladowym wyświetlają;)

      Usuń
    2. Może następną publikację zaplanujemy na rano? ;))
      Ajwonce smakowały, ale Gie nie był zachwycony. Zjadł jednego i rzucił się na ruskie. :P

      Poprawiłam już link. :)))
      A zobacz co napisałam pod Kamilą. :))

      Usuń
  11. Czyli masz takich pięć JolekM jak ja mam! :))
    Pierożki mnamniuśne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne porównanie. :))
      Ach ta blogosfera... :D

      Usuń
  12. takie pierożki robił mój dziadek, ale nie pamiętam już smaku, malutka byłam
    ale kaszę lubię, więc czas zrobić
    przeleciałam się po koleżankach- pychotki te pierogi
    każda z Was robi inne ciasto, ale domyślam się, ze wszystkie są smaczne
    buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że jak lepiłyśmy z Ajwonką to przypomniały nam się Twoje gołąbki z kaszą? :))
      Robiłyśmy je któregoś razu. :)
      Też zauważyłam, że każda ma inne ciasto. Ja boję się próbować innego, bo to nasze jest niezwykle delikatne, a takie lubię najbardziej. :))
      Buziaki :***

      Usuń
  13. Ależ mi smaka narobiłaś na pierogi. :]

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna inicjatywa, Babeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasza gryczana w pierogach? Coś nowego jak dla mnie, musi byc smacznie :) buziaki, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie chyba wszystko można wsadzić do tych pierogów. ;))
      Pozdrawiam ciepło. :)

      Usuń
  16. To jest znak, ze musze zrobic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Lepienie jest takie fajne :))

      Usuń
  17. Pyszna propozycja!
    Ale wybieram te z wody.
    Uwielbiam pierogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Amber. :)
      Ja z wody najbardziej lubię ruskie. Do nich cebulka.

      Usuń
  18. Ale pyszności. Wyobraziłam sobie ten smak. W dodatku koleżanka w pracy "szczuje" pierogami z nadzieniem dyniowym... Tylko co począć, jak mi się tak okropnie nie chce lepić...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiczko, nie lubisz lepić? To takie fajne spokojne zajęcie... Kojarzy mi się z plasteliną, którą bardzo lubiłam. :D

      Usuń
  19. Alutko, Twoje gryczane pierogi jeszcze przede mną. Za to donoszę, że w sobotę zrobiłam sos z ciecierzycą do makronu. Z tym że ciecierzycę gotowałam sama. Wyszło git, nawet faceci zjedli - chociaż bez mięsa. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, jak miło Cię widzieć! :D
      Bardzo się cieszę, że ciecierzyca smakowała. Fajny to zastępnik (?) mięsa. :))
      Buziaki!

      Usuń
  20. Ale narobiłaś mi smaka Alutko!
    Robiłam tylko z białym serem,dobre. Ale takie też zrobię. Już mi smakują,wyglądają bardzo apetycznie:))
    Pozdrawiam i uściski slę Alutek:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór, Margoś! :)))
      Z białym serem, czyli ruskie? Ruskie to moje ulubione i chyba tak już zostanie. ;))
      Uściski kochana :***

      Usuń
  21. Mniammm... Dziękuję za przepis, na pewno spróbuję takie zrobić, bo wygladają bardzo smakowicie :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszko, zrób koniecznie. To fajna pierogowa odmiana. :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Tak po cichu trochę Wam tych spotkań zazdroszczę :)

    A pierogi z kaszą gryczaną uwielbiam...z kaszą gryczaną i grzybami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda nam się spotkać kiedyś gdzieś?
      W jakich rejonach mieszkasz? :)

      Z kaszą gryczaną i grzybami nie jadłam - a był plan by może taki farsz poczynić. :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...