poniedziałek, 12 października 2015

Miłośnie / Drożdżówki wytrawne



- Nie lubię jeść byle czego; pewnie dlatego sama piekę chleb - powiedziała na pierwszym spotkaniu,
- Ja też piekę. Na zakwasie - odpowiedział.
Zaniemówiła.
A kilka dni później zobaczyła na jego lodówce pognieciony, poplamiony przepis na chleb.

******

Kolejny rok piekę sama chleb.
Teraz, w naszym domu,
to Pan Wu. często piecze ten codzienny.
Rzadko zdarza nam się kupować pieczywo.
Zwykle w podbramkowych sytuacjach,
a i tak czuję się wtedy dziwnie. :)
Pewnie, że można kupić dobry chleb,
ale to nie takie łatwe.
Też i dlatego uzależniłam się od pieczenia.
I od comiesięcznej piekarni Amber.
Gdyby nie to uzależnienie,
nie poznałabym tylu chlebowych smaków.
I w kilka dni po urodzinach,
nie obchodziłabym moich kolejnych urodzin
- drugich w Tej piekarni. :)
I nie miałabym okazji, by wybrać przepis do naszego wspólnego pieczenia.










Zauroczona książką Liski "O chlebie",
wybrałam jej drożdżówki wytrawne.

Skład: 

15 g świeżych drożdży, 400 g mąki pszennej chlebowej (dałam pełnoziarnistą), 150 ml wody (ja dałam trochę więcej), 50 g serka wiejskiego lub śmietany, gęstego jogurtu, twarogu, 2 łyżeczki cukru, 2 łyżki oliwy z oliwek, 1 łyżeczka soli

Na wierzch: 
dodatki dowolne, np. gruszka, ser pleśniowy, sezam, rozmaryn; u mnie były to: 
- jabłka, cebula, tymianek,
- suszone przeze mnie pomidory (klik), czosnek, świeże oregano,
- uduszony na maśle jarmuż, zblenderowany z dodatkiem soku z cytryny. Dodatkowo: 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania
  • Drożdże zasyp cukrem, a kiedy się rozpuszczą, połącz z wodą, serkiem, solą i stopniowo wsypuj mąkę. 
  • Zgnieć gładkie ciasto, ręcznie lub mikserem (tu dałam więcej wody, bo ciasto było bardzo suche). 
  • Przełóż do miski wysmarowanej oliwą, przykryj folią spożywczą lub ściereczką i zostaw na godzinę do wyrośnięcia.
  • Podziel ciasto na 6-8 części (podzieliłam na mniejsze 12), uformuj kulki, przykryj ściereczką i zostaw na 15 minut.
  • Z kulek uformuj placuszki. Ciasto jest dosyć luźne i lepkie, ale nie podsypuj go mąką, wystarczy posmarować dłonie i wierzch ciasta oliwą lub olejem roślinnym.
  • Placuszki ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pamiętając o kilkucentymetrowych odstępach. Na wierzchu ułóż ulubione dodatki. 
  • Zostaw do wyrośnięcia na 45 minut. 
  • Posmaruj roztrzepanym jajem wymieszanym z mlekiem i piecz 20-30 minut w 200ºC.


Bułeczki wyszły chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku. Bardzo mi urosły i dodatki jakoś się skurczyły ;) Jednak maczane w greckiej oliwie smakowały wybornie :)

Drożdżówki na blogach:

Codziennik kuchenny
Foodnotes
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Leśny Zakątek
Moje małe czarowanie
nie-ład mAlutki
Nie tylko na słodko
Ogrody Babilonu
Polska zupa
Smakowity chleb
Stare gary
W poszukiwaniu slowlife
Zacisze kuchenne

71 komentarzy:

  1. No Alutka zaszalała z tymi miłosnymi dodatkami :)
    Pyszna propozycja!
    Najlepszego dla Was! Buziole!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co! To tylko "zwykły" dialog był :P
      Buziaki, Kamilko :*

      Usuń
  2. Kilka dni po pierwszym spotkaniu była już u niego w kuchni?!;)))
    Ciekawa jestem, jak smakowały w wersji pełnoziarnistej.
    Pyszne dodatki i pyszna propozycja, za którą bardzo dziękuję!
    Bułeczki mnie uwiodły i wchodzą na stałe do menu!
    Jeszcze raz najlepszego!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas uwiodły bułeczki a Alucha…. hihihihi

      Usuń
    2. Maupy jedne :P no ona chyba była u niego. Tego chleba spróbować. Chyba ;)
      Magda, fajne były i mocno chrupiące.
      Cieszę się, że bułki Ci tak posmakowały. :) Nam też. Fajna alternatywa na pracowe śniadanie. Następnym razem muszę jednak dodać więcej dodatków. :)
      Dzięki! :*

      Usuń
    3. To się teraz próbowanie chleba nazywa?!;D

      Usuń
    4. Motyle w brzuszku pełnego chleba :)

      Usuń
  3. mężczyzna piekący chleb:)) hmmm też tak chcę!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja ! :) ))
      Smakowita ta Wasza miłość :*

      Usuń
    2. ;)))))
      dziewczynki, nie ma nudy w kuchni, oj nie ma.
      Zwykle ja gotuję, ale Pan Wu. też kuchnię lubi i mi to bardzo odpowiada ;)

      Usuń
    3. I ja się zdziwiłam soniciem :) tytuł ją przyciągnął ;)

      Usuń
  4. Alu,
    jaki piękny Twój wpis!
    I ten pomięty przepis na chleb, achhhh...
    Ogromnie się cieszę, że obchodzisz już drugą rocznicę wspólnego pieczenia.
    A zdjęcia Twoich bułeczek niezwykle mi się podobają.
    Dziękuję, że wybrałaś ten przepis.
    Bułki są bardzo dobre, a moje ciasto było tak luźne, jak u Autorki.
    Bedę z nim dalej pracowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję! :) Uśmiecham się do tych wspomnień :)
      Ta druga rocznica dzięki Wam!
      Cieszę się, że zdjęcia Ci się spodobały :)
      U mnie było tak sypkie ciasto, że wrzuciłam je do miksera. Po kilku minutach i tak musiałam dolać wody. U mnie zapewne to kwestia mąki.

      Usuń
  5. Wyszły piękne. Wybrałaś pyszny przepis, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko i bardzo się cieszę, że przepis podpasował :

      Usuń
  6. No tak, wiedzialam! ON tez tam jest! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tylko na 1/3 bułek... dla Ciebie byłyby te z cebulką ;>

      Usuń
  7. ten pan Wu to chyba jakiś fajny jest:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Fajna Alutka musi mieć fajnego Pana Wu. Nie ma innej opcji, prawda Rybciu? :)

      Usuń
    2. Nie ma!!
      Alutka zasługuje na debeściaka tylko i wyłoncznie :pp

      Usuń
  8. Ale poszalałaś z dodatkami:-) Nic dziwnego skoro post o miłości jest:-) Dzięki za wybór bułeczek. W ostatniej chwili się z nimi wyrobiłam, ale jakże by miało tak być beze mnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszalałam, a najlepsze i tak były cebulowe ;)
      Szczerze mówiąc to sobie nie wyobrażałam tego pieczenia bez Ciebie! :) Od kogo zakwas dostałam, hę? :*

      Usuń
  9. Bułeczki kolorowe i smakowicie wyglądające i widać piekarską pasję na każdym obrazku. Rozumiem i w pełni się podpisuję pod wstępem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Guciu, dziękuję! Jak mi miło :)
      No! Przecież wiadomo, że panowie pieką pyszne chleby :)

      Usuń
  10. U mnie wlasnie monsz piecze, na zakwasie ktory sam uhodowal. ;)
    Piekne te twoje chlebki, az zglodnialam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo dla męża, Lolu!
      Mój brat też piecze i w ogóle wszystko gotuje, bratowa do kuchni nie wchodzi :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  11. Przeczytalam ze rozmaryn był zdenerwowany ;)))
    Alutko no pysznosci,smakowitosci....az sie chce jesc nawet prawie o połnocy;))
    Pozdro dla pana Wu!
    Buziaki dla Ciebie:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju Margo, sobie myślę gdzie Ty rozmaryn tu przeczytałaś! A ja ta gapa jestem, że napisałam rozmaryn, a miał być jarmuż!!! Masakra... Kolejny raz zdarza mi się takie roztargnienie ;(
      Bułki są naprawdę pyszne i warto je zrobić. :)
      Dziękujemy i buziaki :*

      Usuń
    2. Naprawdę??? :)))))
      A to czysty przypadek:))
      Hahaha :)
      Stan zakochania Alutko powoduje czasami takie figle:)
      Sciskam Cię:**

      Usuń
  12. Piękny wpis!
    Wzruszyłam się
    Pozdrowienia dla Ciebie i dla Pana Wu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, Olguś, jak mi miło... :)))) :*
      Odpozdrawiamy! :*

      Usuń
  13. Dzięki za wybranie pysznego przepisu, Twoje się pięknie upiekły :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, dziękuję i do następnego! :)

      Usuń
  14. Doskonały wybór. Ten wypiek będę na pewno powtarzać.
    A to pierwsze zdjęcie z ziołami, przepiękne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że tak dopasował :) jak pierwszy raz oglądałam tę książkę to te drożdżówki już mnie zauroczyły.
      Dziękuję! Też polubiłam to zdjęcie :D

      Usuń
  15. Ja też piekłam z mąki pełnoziarnistej;) Podobają mi się Twoje zdjęcia, estetyczne i pomysłowe.
    Dziękuję za wspólne pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko, ogromnie dziękuję za komplement dotyczący moich zdjęć! :)))
      I ja dziękuję i do następnego spotkania :)

      Usuń
  16. Ja też piekłam z mąki pełnoziarnistej;) Podobają mi się Twoje zdjęcia, estetyczne i pomysłowe.
    Dziękuję za wspólne pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa o zdjęciach. Są dla mnie bardzo cenne :)
      I ja dziękuję za wspólny czas!

      Usuń
  17. Piękny tekst, piękne foty, piękne dodatki! Perfect!
    Dzięki za wspólne pieczenie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, dziękuję bardzo! Miło mi... :)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  18. no kusisz kusisz a w domu jedynie sucha kajzerka mi leży :( i co teraz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wioleta, i jak z tego wybrnęłaś? :D

      Usuń
  19. Alu, wspaniałe bułeczki wybrałaś do wspólnego pieczenia. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, bardzo się cieszę!
      Pozdrawiam Cię ciepło :)

      Usuń
  20. Jestem pod mega wrażeniem!!! Pysznie ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kats, dziękuję i zapraszam do pieczenia :)

      Usuń
  21. Fantastyczne te drożdżówki! Szkoda, ze mi brakuje na takie cuda czasu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, no co Ty, przecież gotujesz przeróżne rzeczy, a te drożdżówki nie są czasochłonne :)

      Usuń
  22. przepis zapisałam...będę robić!
    zakaws mnie nie lubi... umarł mi już koleny raz :(
    książkę Liski muszę mieć i chyba napiszę w tej sprawie do św. Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób koniecznie!
      Czemu umarł? Może nie był dokarmiany, miał za chłodno?
      Książka mnie zauroczyła. Mam nawet o niej napisany post... na kartce! Dlatego wciąż nie doczekał się publikacji ;)

      Usuń
    2. sama nie wiem...był dokarmiony i miał cieplutko...może moje gadanie go dobiło? ;)

      Usuń
  23. Bardzo fajny wybór, bułki wyszły fantastcznie. Uroczo się prezentuję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, miło mi, że mój wybór trafił w Twój smak :)
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  24. Widzę, że trafiłam tu we właściwym momencie. Też już dojrzałam do pieczenia własnego chleba, ale jeszcze nie mam na koncie ani jednego. Mam nadzieję, że od Ciebie się nauczę :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, bardzo się cieszę! Zawsze służę radą, no i... zakwasem :))

      Usuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...