poniedziałek, 9 maja 2016

Doniesienia z działki :)


Prace na działce idą swoim tempem.
Od rana, wiadomo, jesteśmy wszyscy w pracy.
Popołudnia niektóre są zajęte, a inne wolne.
A w każde wolne jeszcze nie chce się iść... ;)

Zauważyłam jednak bardzo dużą zmianę w moim podejściu.
Przychodzi wolny dzień,
a ja chcę iść działać!
Dlaczego?
To banalne...
Widzę efekty!
A im ich więcej tym bardziej zbliżamy się do finiszu
i do mniejszego nakładu pracy.




Oczami wyobraźni układam na kuchennych półeczkach
podziadkowe talerzyki i filiżanki.
Wieszam lampiony,
otwieram nowe, zrobione przez Pana Wu, okiennice.
W sklepie kupuję oliwę z oliwek, musztardę sarepską
i stawiam na półeczce,
bez grymasu na twarzy,
że będą obsypane przez korniki...


 Przed

Po

Póki co
walczę z chwastami,
koszę trawę kosiarką spalinową,
która na razie jest dla mnie za ciężka ;)
Walczę z mchem na piaskowcu
i widzę światełko w tunelu,
że walkę wygram.
Pod żywopłotem wysypuję korę,
bo dzięki niej
nie będę musiała w tym miejscu plewić. :)




Tak się dymi z altany ;) 



Doglądam coraz większe piękne paprocie
i wypatruję drobnych dzwoneczków
na konwaliowej polance.






Pan Wu skończył całą elektrykę,
doprowadził światło do maleńkiej piwniczki pod altanką.
Pociągnął prąd do ściany,
na której zawiśnie telewizor.
Siwy jest fanem piłki nożnej... :)
W końcu mamy też światło na zewnątrz.




Dziury między cegłami zostały wypełnione pianką,
a jedna ściana pokryta zaprawą tynkarską,
niedbale, żeby choć trochę było widać cegły.
Niestety są w kiepskim stanie i nie wyglądałyby ładnie.
Całość pomalujemy chyba na biało.
Pięknie się to będzie komponować z fugami, które są między kamieniami.



Kominek roboty Dziadka, oczywiście ;)

Obiadujemy i kawkujemy oczywiście na świeżym powietrzu :)




I tak to nam leci czas...
Sobota była działkowa,
niedziela rowerowa.
Zrobiliśmy piękne 40 km w okolicach mojego domu rodzinnego.
Widoki były tak cudne,
że aparatu nie chciało mi się wyciągać!
I niech takie te wyprawy będą. :)

A Wam, jak minął ten piękny majowy weekend?
A może macie jakieś ogrodnicze rady?

33 komentarze:

  1. podoba mi się ten entuzjazm :)
    ten weekend spokojnie i niedziela na działce rodziny Taty Najmłodszej
    ale poprzedni.. przyjdź i przeczytaj, bo właśnie go wysmażyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie jest taki duży ;)
      Poczytałam i jestem na bieżąco ;)

      Usuń
  2. Piękne zmiany Alutko. Coraz przestrzenniej i przytulnie.
    Też juz bym chciała przyjść i wyłożyć się ale na działce nigdy roboty dość:)))
    Jak już teraz sama wiesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgoś :*
      Tak, zawsze coś będzie do roboty, ale ja póki co patrzę ze swojej perspektywy ;) na razie mamy sporo prac jednorazowych, że tak je nazwę :)

      Usuń
  3. Zawsze marzyla mi sie wlasna dzialka... :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia się spełniają :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Roboty masę , wiem coś o tym. Palce bolą od wyrywania chwastów, krzyż boli od schylania się, nogi bolą od ciągłych przysiadów, ręce od kopania itp. Ale potem jak widać efekty pracy, to cieszy jak cholera. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że cieszy jak cholera :) a organizm może się przyzwyczai do tego schylania, kucania itd... choć z moją częstotliwością takiej pracy to wątpliwe ;)
      Dziękuję, Alu!

      Usuń
  5. Będzie pięknie... a przecież już też jest pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogród wsysa jak narkotyk, to ogólnie znana rzecz. Kamienie na ścianie w chatce są piękne! Z dobrych rad mam następującą: nie spiesz się, okrzepnij w zapale, bo z zapału biorą się niepotrzebne błędy. Wiem co mówię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeszcze daleko do tego narkotyku ;)
      Kamienie są cudne, myślę, że przy białych ścianach tylko zyskają.
      Dziękuję, Hana! Każda rada na wagę złota, zwłaszcza od Ciebie :) chyba jeszcze nie mam aż tak ogromnego zapału, ale kto wie co przyniesie czas :)

      Usuń
  7. Pomału wszystko ogarniesz bo jak to się mówi krok po kroczku i do przodu.Efekty już widać.Piękne okiennice a kominek cudo.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Halszko, na spokojnie i wszystko będzie zrobione.
      Kominek w zasadzie jak nowy... Okiennice niestety do wymiany, są w kiepskim stanie, kruszą się. Zachciało mi się okiennic z serduszkiem ;)
      Dobrej nocy, Halinko :)

      Usuń
  8. Ogrodnicze rady to sama chętnie przyjmę, szczególnie w zakresie chwastów, bo u mnie tak jak u Ciebie na 4 zdjęciu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chętnie poznam złotą radę na chwasty :))
      Mech na piaskowcu popsikałam randapem (nie cierpię chemii, ale tu już nie mieliśmy pomysłu), który sprawił, że mech usechł (widać na zdjęciu żółty kolor) i zaczęłam go drapać motyczką. :)

      Usuń
  9. Fajnie, że już się tą działką zaczynasz cieszyć:-) Nabiera uroku wszystko:-)Ja byłam na weselu na weekend i się wybawiłam z jedną celebrytką, która okazała się przesympatyczną osóbką:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małymi kroczkami do celu cieszenia się ;))
      Ciekawa jestem szczegółów tego wesela i zdjęć :D

      Usuń
  10. no nareszcie mogę zostawić komentarz:)) Pięknieje ta wasza działeczka:))
    ps.a co do poprzedniego posta -zgadzam się z tobą...mnie bardzo irytują takie biadolące babeczki:((a faceci sa fajni,,,,niektórzy nawet bardziej...bo wytrzymują z takimi kobitkami:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś coś blogger zaniemógł :)
      Dziękuję Qrko :*
      Cieszę się, że podzielasz moje zdanie odnośnie mężczyzn i kobiet. Zna się trochę takich związków gdzie facet do rany przyłóż, a kobitka wręcz przeciwnie... podziwiam wtedy tych panów, ale i zrozumieć nie mogę. Choć co my tam wiemy co się u ludzi dzieje tak naprawdę? Może to tylko z pozoru niedobrane związki?

      Usuń
  11. Pięknie u was! Czym kosicie trawkę? Czy jakoś specjalnie o nią dbacie? Przeczesuję internet w poszukiwaniu opinii o kosiarkach i póki co zdecydowany jestem na Hortmasz. Czy polecacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Niestety nie doradzę nic w sprawie kosiarki, nie znam się ;) mamy spalinową i poza koszeniem nic więcej z trawą nie robimy.

      Usuń
  12. Bardzo pracowicie :) Widać efekty :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Alu, już oczami wyobraźni widzę jak tam będziecie mieć pięknie! Nie dziwię się, ze cię to zajmuje. Znam ten stan. Teraz już coraz mniej mi się chce, choć w tym roku nawet przystroiłam ogródek różnymi pierdółkami: wiatraczkami, figurkami i oczywiście kwiatami.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że wyobraźnia nam działa :D
      Jeszcze troszkę za mało mnie to zajmuje, ale pomału...
      Gosiu, Ty teraz masz znacznie inne sprawy na głowie i sądzę, że mniej czasu na latanie wokół domu i po domu. ;) A ogród z pierdółkami pokazać możesz :D

      Usuń
    2. Mogę! :)) I zrobię to dla ciebie. :)

      Usuń
  14. "Widoki były tak cudne,
    że aparatu nie chciało mi się wyciągać!"
    Mi też nie chciało wyciągać się aparatu :-)

    Działeczka z dnia na dzień coraz piękniejsza :-) ale jednak najważniejsze, że sama do niej wracasz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie jest patrzeć oczami, a aparatem czasem :))

      Dziękuję, Graszko! Ciekawa jestem Waszych prac i postępów :)

      Usuń
  15. Praca wre! :) Cudnie!
    Przyjdzie czas, że nie będziesz sobie wyobrażała życia bez tego miejsca, zobaczysz. ;)
    Też chcę takie poletko konwalii! U mnie znów tylko kilka sztuk.
    Weekend minął na czytaniu pod jabłonką. :)
    I właśnie sobie przypomniałam, że miałam do Ciebie o tym napisać...

    OdpowiedzUsuń
  16. pięknie tam u Was :)
    podziwiam za miłość do działki, której ja w sobie niestety nie mam.
    rekreacyjnie tak, ale żeby chwaściory wyrywać i marchewkę przerywać to już niezbyt ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...