poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Co do pracy? #5 Sałatka z kaszą gryczaną


Wyrzuciłam wczoraj przedostatni wałek.
Przykręciłam prawie wszystkie fronty.
Wyszorowałam już pół podłogi.
Za chwilę nie będzie ani jednej białej ciapki.
A to wszystko z czerwienią na ustach,
która trzymała się dłużej niż chwilę...
O tym jednak nie dziś :P

Dziś - zmęczona cieszę się.
Akcja kuchnia powoli dobiega końca.
Zaczyna się akcja wymiana pionów.
I zacieranie dowodów zbrodni.
Zalaniowej zbrodni.
Równowaga w naturze być musi, czyż nie?
********************



Pewna koleżanka blogowianka spytała mnie ostatnio o to co jeść, by zrzucić co nieco.
Nie czuję się specem w tej kwestii, ale... napisałam owej koleżance całkiem długiego maila!
Wspomniałam o kaszy, która jest doskonałym lekiem na wzdęcia i na problemy z trawieniem.
Jakże często po obiedzie zostaje pół, albo i cały woreczek kaszy. I tak zalega w lodówce na talerzyku. A wystarczy dać kaszy szansę i zabrać do pracy. Z czym? Z tym co w lodówce! :)

Skład: woreczek ugotowanej kaszy gryczanej, 2/3 ogórka węża, garść pietruszki, małe jabłko, 2-3 łyżki oliwy z oliwek, sól, pieprz;
  • ogórka obieramy, kroimy w półplasterki,
  • natkę pietruszki siekamy,
  • jabłko obieramy, kroimy w małe kawałki,
  • wszystkie składniki mieszamy, dodajemy oliwę i przyprawy;
 


73 komentarze:

  1. Nie lubię kaszy gryczanej, ale inne i owszem. Można zastąpić?;-) Cieszę się, że remont kuchni dobiega finału:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne - można choćby jęczmienną dać :)
      A jak ja się cieszę!

      Usuń
  2. A!!!
    Przecież do pracy trzeba iść!
    Zapomniałam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zabierać ze sobą na uczelnię tego typu pyszne sałatki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wpadłabym na taki pomysł :)
    A koleżanka alutka wrzuci zdjęcia z remontu ??? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Wrzuci wrzuci, ale za jakiś czas - jeszcze jakieś pierdółki trzeba wykończyć :)

      Usuń
  5. Alutka jak ja uwielbiam takie żarełko!!!
    proszę o więcej takich propozycji jak tylko będziesz coś smakowitego robiła to podziel się koniecznie:-)))
    kasze uwielbiam ....wszystkie:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Margo! A kasze to samo zdrowie!
      W którymś kolejnym pracowym wpisie pojawi się przepyszna sałatka z kuskusem i orzechami - muszę się tylko zebrać, by znów ją zrobić i obfotografować :)
      Pozdrawiam Cię ciepło :)

      Usuń
    2. kuskus,pycha:-)
      cierpliwie czekam na przepis a dzisiaj robię tę kaszę! Lubimy z córcią po weekendzie takie lekkie posiłki:-)
      :*

      Usuń
    3. To mnie zmobilizowałyście :)
      Margo, ja też bardzo lubię takie lekkie po weekendzie :)

      Usuń
  6. Zdrowo na wiosnę, to mi się podoba! Lubię mieszkanie po remoncie, tak czysto :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po remoncie ze zdwojoną siłą docenia się tę czystość :)

      Usuń
  7. Smakowicie wygląda. :) Ale ja mam zaległości i jeszcze nie wypróbowałam pasty makrelowej, bo jakoś nie mogę trafić na rybkę. Kurka, chyba się wybiorę ekstra do rybkowego.
    A w sprawie zalania i remontu kuchni to chcę Ci powiedzieć, Alu, że jesteś bardzo dzielna dziewczynka. Ja na myśl o dokończeniu budowy domu (a więc o malowaniu i różnych takich), w którym mieszkamy już z górą 12 lat, dostaję wysypki. I drgawek. I nagłego smutku. :(
    Dobrego tygodnia, Alutko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolku :)
      Rozumiem te Twoje drgawki i smutki :)))
      Całuję ciepło, bo kurna nie masz bloga i muszę po ludziach biegać, by Cię pocałować :PPP

      Usuń
    2. Jolu, a jakie ja mam zaległości! Ile przepisów wydrukowanych, ile pokserowanych, ile zapisków na karteluszkach....
      Joluś :* muszę być dzielna - cóż innego pozostało? :)
      Dokończenie budowy brzmi... groźnie ;). A umnie tylko szafki malowane były...
      Smutkiem napawają mnie te zacieki w trzech pomieszczeniach - w lipcu wszystko było malowane :(
      Również dobrego Joluś :*

      Viki, trzeba Jolę namówić, by chociaż jakiegokolwiek bloga założyła, napisała jedną notkę, a my tam będziemy wpadać z buziakami :)))

      Usuń
    3. Kochane dziewuszki jesteście. :)

      A teraz lecę się zameldować u Viki, bo mnie... wydziedziczy. ;)

      Usuń
    4. No i wydziedziczyła mnie. :( Wiesz coś o tym, Alu? Trzeba mieć glejt na wejście do Viki, a ja nie mam. :( Ale się zdenerwowałam!

      Usuń
    5. Mnie też!
      Może trzeba napisać do niej maila o kryptonimie KOPYTKO?!

      Usuń
    6. Uczyniłam. Teraz idę się napowietrzyć, bo taka jestem zdenerwowana, że... Uch!

      Usuń
    7. Fariatki:)))
      Kopytko:)))
      Muszę się ogarnąć i nie wiem co dalej:/
      @

      Usuń
    8. JolkaM -ja też za Tobą latam:))
      Viki szaleje- zamyka, otwiera, o zawal przyprawia.
      Aluś- dzięki za maila, Grześ w rozsypce (w oskrzelach pływa:(() Odpiszę później, dzięki za pomoc!
      Buźka

      Usuń
    9. Za Viki to ja nie nadążam już :P
      Nie ma za co ;)) jak będziesz miała czas to daj znać jak tam etap zrzucana kg ;)
      Grzesiu bidulek :(
      Buźka

      Usuń
  8. Lubię kaszę gryczaną. Świetny pomysł !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym chętnie przeczytała co tu jeść, co by nieco zrzucić. Niby parcia nie mam - roz. 36 noszę wciąż, ale jakoś sama ze sobą się źle czuję. Wiem, że od powrotu do domu rodzinnego ze studiów przytyłam - a po zamieszkaniu z Panem K. to już w ogóle (gotuje bosko, ale nie koniecznie zdrowo). A tu ślub na karku, do kiecki trzeba się zmieścić i jeszcze móc w niej oddychać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak ja Cię rozumiem! Też mam 36, czaaasem 34 się zdarzy, ale...
      Mogę Ci odbić tego rzeczonego maila, ale nie wiem czy jest tam coś czego nie wiesz ;)))

      Usuń
    2. rozmiar 36???matko! Miałam tak 20 lat temu:((( buuu chlip chlip

      Usuń
    3. Miśko, przy 1,5 m jaki ma być? ;) Każdy inny większy rozmiar powodowałby, że wyglądałabym jak kula :D

      Usuń
    4. jakby to powiedzieć - ja mam 1,57;/
      Prędzej przeskoczyć , niż oblecieć;))

      Usuń
  10. A wiesz zrobię sobie dziś taką sałatkę, bo z wczoraj zostało mi właśnie pół woreczka kaszy gryczanej:)Za to Wasze rozmiary nico mnie przygnębiły, ech... Gdzie te lata kiedy było 36...;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, ale Ci podpasowałam ;)
      Ja wczoraj miałam ryż, na pewno będzie z niego sałatka :)
      W sobotę oglądałam zdjęcia sprzed kilku lat - kurcze jaka szczuplutka byłam! Tzn. nadal jestem, ale wtedy jakoś bardziej ;)

      Usuń
  11. to danie baaardzooo w moim smaku, na pewno bede jesc w tym tygodniu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi Rybeńko, że Ci się spodobało :*

      Usuń
  12. Mam nadzieję, że odpowiednio rozprawiłaś się z tym co Cię zalał?!
    Ja bym Romana tam posłała, niech by sobie poużywał!;)
    A kaszę to ja już od dawna do pracy zabieram:)
    Nawet specjalnie więcej jej obiadową porą gotuję;)
    Miłego dnia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozprawianie w toku ;)
      Nie chce, by Romuś jeszcze się denerwował - niech se chłopina siedzi na parapecie i patrzy na wiosnę ;)
      Ja też - i ryżu więcej gotuję :)
      Miłego Madziu :))

      Usuń
  13. Ciekawy pomysł z tą kaszą gryczaną w sałatce :), nie wiedziałam, że działa przeciwwzdęciowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abi, sama się o tym przekonałam jakiś czas temu :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. I taka reakcja mi się podoba! :)))

      Usuń
  15. akurat za gryczaną nie przepadam, ale szanowny małżonek przepada więc może zrobię mu małą przyjemność? :) Dziękuję za inspirację :)
    Buziaki wielkie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małżonkowi przygotuj, a sobie zrób z wojskową :))
      Buziaczki Emko :*

      Usuń
  16. Uwielbiam kasze ale zawsze jest problem z czym zjeść pomijając sosiku i skwarek:)wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. wypróbuję na pewno albowiem przepadam za kaszą, a już na gryczaną jestem pies:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednakowoż również za kaszą przepadam ;))

      Usuń
  18. Hmm, brzmi ciekawie, kasze uwielbiam wiec na pewno
    wkrotce wyprobuje przepis:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam - samo zdrowie ;)))

      Usuń
    2. Zapraszam do mnie po wyroznienie:)

      Usuń
  19. no to skoro remoncik dobiegł końca (a przynajmniej jego część), to kiedy jakaś parapetówa będzie - choćby wirtualna?

    ja nigdy nie byłam fanką kaszy gryczanej, ale gdy karmiłam młodego i musiałam się żywić bezglutenowo, to ta kasza miała jedną zasadniczą zaletę - specyficzny smak. może nie najlepszy, jak dla mnie, ale za to konkretny i to była duża zaleta. od 2 miesięcy nie karmię i gryczanej nie jadłam (resztę dałam młodemu do zabawy w balkonową "piaskownicę"), i czy jeszcze zjem - nie wiem, hehe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, no w sumie przydałoby się kuchnie oblać :D

      Balkonowa piaskownica - dobre :D:D:D. Muszę podpowiedzieć krzestnemu synowi ;)
      A inne kasze lubisz?

      Usuń
  20. Dzień dobry Alutko:*
    danie z kaszą pyszne!!
    dzisiaj kombinować cosik będę z kaszy jaglanej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Margo :*
      Jest takie hmm... orzeźwiające ;))
      ooo, daj znać co wykombinowałaś :)

      Usuń
    2. A widzisz Alutko,teraz zajrzałam dopiero do Ciebie,gapa ze mnie bo mogłam fotke obiadku zrobić:-))))
      Smakowało nam bardzo,nawet udało mi się dobrze ugotować jaglaną i nie wyszła breja:P
      do tego na parze ugotowałam filety z indyka i sałatkę zrobiłam z gotowego zestawu sałat dodając do tego ogórka,pomidora i czerwoną cebulkę i sos koperkowo-ziołowy (pomieszałam różne przyprawy,troche miodu,octu balsamicznego,oleju i wody i sru do sałaty) a kasze posypałam pietruszką:DDD
      nic specjalnego nie wymyśliłam w sumie ale ładnie na talerzu wyglądało;-)
      myślałam o zrobieniu kotletów z tej kaszy ale za dużo roboty,umyłam okna i balkon wiec nie miałam już sił:-)))
      buziaki:*

      Usuń
    3. No pewnie, że mogłaś ;). Musiało pięknie wyglądać - tyle kolorów :)))
      Wiesz, jakoś nie pamiętam o jaglanej nigdy :/. Muszę to nadrobić :)
      Brawo za domowe prace! Ja dziś wyszorowałam pół kuchennej podłogi z "farbowych" ciapek ;)
      Buziaki :))

      Usuń
    4. oj wiem co znaczy czyścić te ciapki,masakra. Trzymaj się Alutko przy drugiej połowie:-))
      o jaglanej przypomniał mi tata,to ponoć najzdrowsza z kasz,ma specyficzny smak ale to jak każda chyba kasza,więc trzeba sie oswoić :D
      osobiście najmniej mi smakuje kuskus i sama nie wiem dlaczego:-)))
      dobranoc:*

      Usuń
    5. Skrobię nożykiem - mam nadzieję, że panelom nic nie będzie...
      To robimy tak - ja kupuję jaglaną, a Ty kuskus :D
      Mam przynajmniej dwa świetne przepisy z kuskusem - postaram się podać je w najbliższym czasie. Jeden z nich może być w odrobinę zaskakującej formie, ale jak smakuje... :)
      Dobrego dnia :*

      Usuń
    6. Dobrego Alutko i dla Ciebie:*
      umowa stoi,czekam wobec tego na przepis:-)
      panele są dość wytrzymałe,powinny sobie poradzić z nożykiem,też tak robiłam. Dobrze też schodzi gąbeczką, używając tej ostrzejszej strony i płynem do naczyń,JA nawet używałam mleczka Cif jak trzeba było :DD.Potem wyczyściłam panele ,płynem im służącym i są jak nowe:-))
      prawie:P :-)))

      Usuń
    7. Skończyłam Margo! :D Tzn. jak się przyjrzeć to coś się jeszcze znajdzie, ale mam nadzieję, że po kilku myciach podłogi zejdzie całkiem ;)
      prawie ;))
      buźka :*

      Usuń
  21. Na taką formę podania kaszy bym nie wpadła. :) Rewelacja!
    Musze wypróbować, bo też szukam pomysłów na posiłki w pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że taka forma przypadła Ci do gustu! :))
      Może masz jakieś fajne pracowe śniadania w głowie? :)

      Usuń
  22. Matko, ile tu komci!

    U mnie by ta kasza nie przeszła, kłuje ich w ząbki :(
    Co z tą czerwienią? Ciekawam ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      O 23 i Ty dodajesz komcie?! O tej porze się śpi w takim SPA jak Twoje! :P

      No coś Ty :(, ale ta kasza czy kasza ogólnie? A w krupniku? Krupnik to uluiona zupa KS :)
      O czerwieni i jej podobnych chcę napisać osobny post - postaram się jak najszybciej :)))
      A Ty i tak już znasz szczegóły z @ :))

      Usuń
    2. Ale może będą zdjęcia! :)

      Kasz nie lubieją, niestety, choć krupniczek zjedzą :)

      Usuń
    3. Przemyślałam kwestię zdjęć i nie będzie :P
      Zrobię je jednak i wyślę chętnym na maila ;))
      Krupniczek love :)

      Usuń
  23. Fajna sałatka, lubię kaszę gryczaną.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam każdą odmianę kaszy :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za to, że tu jesteś i piszesz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...